Blog o literaturze kobiet

Literatura piękna 16 lutego, 2026

Wielka pisarka Południa Stanów. „Kolor purpury” Alice Walker.

Latami nie mogłam się do niej zabrać. Trochę może dlatego, że wiedziałam, że będzie o rasizmie i trochę się bałam rozjechania walcem  tej przerażającej przecież opowieści o tym, jak jedni ludzie odczłowieczają drugich, żeby móc ich maksymalnie eksploatować. I rzeczywiście, zaczęło się z najgrubszej rury przemocy i wykorzystania.

Ale ostatecznie okazało się, że im dalej w las tym bardziej ta historia była o tym, co w tytule: kolor purpury to ten stworzony dla zachwytu. Bo w życiu zawsze można znaleźć coś do zachwytu.

Jak odnaleźć te zachwyty? Czasem drogą do nich bywa drugi człowiek.

Celia, główna bohaterka jest niewolniczo podporządkowana najpierw ojcu, a potem mężowi. Stopniowo jednak odnajduje drogę do niezależności, bez której właściwie niemożliwie jest poczucie spełnienia. Dzieje się to dzięki innym silnym kobietom, które stają się dla niej wzorem. Siostrze, dla której przetrwała najgorsze i z którą całe życie łączy ją szczególną więź. Żonie syna swojego męża (sporo od niej starszego, który zanim ożenił się z Celią miał już na koncie inne związki). Dawnej kochance swojego męża, śpiewaczce.

Bałam się, że specyficzny gwarowy język, którym jest napisana ta powieść będzie dla mnie przeszkodą, ale szybko o nim zapomniałam, bo stał się dla mnie naturalnym wyrazicielem tej rzeczywistości czarnoskórej ludności amerykańskiego Południa w latach dwudziestych, trzydziestych.

Wielka powieść. Pulitzer poświadcza.

Aga Szynal

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej postów

Newsletter

Chcesz, żebym raz w miesiącu poleciła Ci najlepszą przeczytaną przeze
mnie książkę? Zapisz się na newsletter.

Loading