Blog o literaturze kobiet

Dobre książki wagi lekkiej 25 czerwca, 2026

„Moja” autorka na poprawę humoru. Katarzyna Gacek „Zbrodnia, której nie było”.

Jeśli gromadzę książki tej samej autorki oznacza jedno – to „moja” pisarka. W tym przypadku moja pisarka w ramach gatunku cosy crime. Czyli takiego, przy którym najlepiej odpoczywam (i, niestety, jednocześnie najmniej tytułów zyskuje moje uznanie, większość odkładam po kilku stronach).

Katarzyna Gacek regularnie dostarcza mi powieści, które dobrze mnie nastrajają,  dlatego jak tylko wychodzi coś nowego spod jej pióra, sięgam.

„Zbrodnia, której nie było” to druga z serii książka o Gabrieli, policjantce, która po śmierci męża wycofuje się z zawodu i wraca do rodzinnego Nałęczowa, żeby pomóc rodzicom prowadzić rodzinny pensjonat „Jaśminowy Dwór”. Dołącza do klubu czytelniczego, w którym omawiany jest kryminał z pomysłem na nietypową zbrodnię. Zaraz potem całkiem podobna wydarza się w rzeczywistości.

Żeby było jasne – ja dość mało zwracam uwagę na intrygę (choć udało się Gacek trochę mnie powodzić za nos), przede wszystkim liczy się dla mnie atmosfera, ton.


I tu właśnie leży przyczyna dla której podoba mi się ta powieść. Są żywo opisane bohaterki, uchwycony klimat małej miejscowości, bije z tej prozy jakieś ciepło.

Jeśli lubicie powyższe, polecam.

Aga Szynal

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej postów

Newsletter

Chcesz, żebym raz w miesiącu poleciła Ci najlepszą przeczytaną przeze
mnie książkę? Zapisz się na newsletter.

Loading