Blog o literaturze kobiet

Literatura faktu 25 czerwca, 2026

Odkrywam klasyczki. Anais Nin „Dziennik 1939-1944”.

Ostatnimi czasy mam całkiem osobną kategorię książek, które trzymam na szafce przy łóżku i czytam tylko tuż przed snem. Są to listy, dzienniki, ewentualnie eseje. Żadnych powieści, powieści tuż przed zamknięciem oczu nie dają mi spać.

Tym sposobem czytałam wolno, wolniutko, codziennie dosłownie po parę stron „Dzienniki 1939-1944” Anais Nin. Francuskiej pisarki, która właśnie wyemigrowała do Ameryki. Że wolniutko widać po zdjęciach, które zrobiłam w Alpach, w kwietniu.

To dziennik wyobcowania, tęsknoty za Paryżem, budowania nowego życia w Nowym Jorku, artystycznych projektów, poznawania nowego. Ale również – dziennik nieustannej pomocy innym artystom i jednocześnie własnej analizy psychologicznej: dlaczego Anais Nin nie stawia na pierwszym miejscu swojej sztuki?
(Za to dba o wszystkich innych, w tym Henry’ego Millera, który dzięki niej wydał „Zwrotnik raka”).

Wyłania się portret fascynującej kobiety.

Czytanie Anais Nin poleciła mi Małgorzata Domagalik. Dziękuję! Teraz wiem, że chodziło pewnie o wcześniejsze dzienniki paryskie, w których jest więcej o kobiecej seksualności (a Domagalik sama pisze na ten temat w powieści erotycznej „Mara”). Zamierzam sięgnąć.

Aga Szynal

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej postów

Newsletter

Chcesz, żebym raz w miesiącu poleciła Ci najlepszą przeczytaną przeze
mnie książkę? Zapisz się na newsletter.

Loading