Blog o literaturze kobiet

Literatura piękna 25 czerwca, 2026

„Nie, po prostu nie” Niny Lykke. Dobra, choć nie tak jak późniejsze książki pisarki.

„Nie, po prostu nie” powieść Niny Lykke, która przyniosła jej popularność w Norwegii. Pewnikiem dlatego, że zbliżyła się mocno do realnych problemów współczesności zwykłych ludzi. U nas wydana teraz po raz drugi, przy okazji wydania najnowszej książki Lykke pod tytułem „Gdzie są dorośli?”.

Od czasu jej pierwszego wydania chyba wszyscy sporo zdążyliśmy się nauczyć o stawianiu granic. NIE, PO PROSTU NIE. Kropka. Główna bohaterka będzie to przyswajać dopiero gdy jej mąż znienacka (dla niej znienacka) postanowi  odejść do młodszej kobiety. 

Wcześniej zaś Ingrid niesie na swoich barkach cały dom. W tym – opiekę nad dorosłymi synami, którzy nie chcą się jakoś wyprowadzić mając u rodziców pełną obsługę. Pracę zawodową – i tu z kolei niańczenie uczniów, chuchanie i dmuchanie na każdego z nich. A nawet bycie buforem pomiędzy parą swoich przyjaciół, wyjątkowo kłótliwym małżeństwem. Cudownie dowcipna i zgryźliwa jest Nina Lykke pokazując nam poszczególne scenki z tym związane (na przykład spryskiwanie odplamiaczem majtek synów, którzy nie potrafią odpowiednio zadbać o własną higienę).

Ostatnio dużo myślę o tym, jak wiele w literaturze zależy od właściwego tonu – otóż ten Niny Lykke po prostu mi odpowiada.

Choć gdybyście mieli wybierać, to jej ostatnia powieść „Gdzie są dorośli?” jest dojrzalsza i ciekawsza. Tym niemniej miałam przyjemność czytania również przy tej.

Przełożyła: Karolina Drozdowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej postów

Newsletter

Chcesz, żebym raz w miesiącu poleciła Ci najlepszą przeczytaną przeze
mnie książkę? Zapisz się na newsletter.

Loading