Blog o literaturze kobiet

Literatura faktu 08 lutego, 2024

„Kobiety Solidarności. Materiały odrzucone” Marty Dzido. Bez nas nic.

Istnieje gigantyczny worek z książkami potrzebnymi, ale dość słabymi. Ta jest moim zdaniem istotna i dobrze napisana; z zastrzeżeniem dla malkontentów, że jej rolą nie jest pewnie doszczętne, monograficzne wyczerpanie tematu, w sposób naukowy, to raczej pozycja z założenia przeznaczona dla szerszej grupy odbiorców i odbiorczyń. Chodzi  o powtórne wejście do tej historycznej rzeki związanej z Solidarnością i świeże spojrzenie, odarte z tego filtra, który systematycznie od wieków gumkuje kobiety z historii. Marta Dzido siedzi w temacie od lat, podczas lektury czułam, że weszła w niego z pasją i zaangażowaniem, głęboko.

Kobiety w Solidarności były. Kropka. Kobiety odegrały w Solidarności znaczącą rolę. Kobiety te nie weszły potem do władz. Systematycznie zacierano i zaciera się ich rolę.

Wajda kręcąc swoje filmy korzystał z archiwalnych zdjęć,  na jednym z nich ważna była kobieta. Wajda odtworzył scenę, ale zastąpił ją mężczyzną. To tylko jeden z bardzo wielu przykładów, od których włosy wprost jeżą się na głowie.

Czytajcie. Zdumiewajcie się, jak ja. A potem pamiętajcie o tym zdumieniu gdy włączy się w Waszych głowach syndrom oszustki. Nie dajcie mu się. Nie dajmy mu się. Kobiety nie muszą być „tłem”. Kobiety nie muszą być „od pomagania”.  Bez nas nic.

Aga Szynal

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej postów

Newsletter

Chcesz, żebym raz w miesiącu poleciła Ci najlepszą przeczytaną przeze
mnie książkę? Zapisz się na newsletter.

Loading