Blog o literaturze kobiet

Literatura piękna 28 lipca, 2022

Czy dobra literatura to wyłącznie ta, na której łamiemy sobie zęby?

Mam nieodparte wrażenie, że czasem popadamy w ten schemat. Jeśli coś ma być uznane za dobrą literaturę, to musi albo poruszać tematy najcięższego kalibru (tak, tak, nad tym warto się pochylić, kiwamy wtedy głową z uznaniem; jakie to bolesne, niechybnie warte opisania) albo z kolei musi być napisane w sposób niezwykle trudny w odbiorze, hermetyczny, taki, który ma małą szansę dotrzeć do przeciętnej czytelniczki czy czytelnika.

Figa z makiem!

Kompletnie się nie zgadzam z tego typu poglądem. Co więcej postawiłabym tezę wręcz odwrotną. Najlepsza literatura to często ta, która potrafi znaleźć środki dotarcia do szerszej publiki. Nie mówię tu bynajmniej o marketingu i promocji, nie, chodzi o sposób pisania. To jest prawdziwa sztuka tak opowiedzieć historię, żeby inni chcieli ją czytać. A jeszcze większą sztuką jest opowiadać o ludziach, a przy okazji skłaniać do zadawania pytań (i nie udzielać na nie zbyt oczywistych odpowiedzi, zostawiać czytelniczkę, czytelnika z tymi pytaniami i z samą czy samym sobą).

Z tych właśnie powodów mianuję sama siebie orędowniczką prozy Kiley Reid. Jej debiutancki „Ten dziwny wiek” niezwykle przypadł mi do gustu. Czyta się ją lekko, a ileż tam treści! Jest o stawaniu się sobą. O dokonywaniu wyborów. Klasie. Kolorze skóry. Social mediach i sposobie w jaki wpływają na współczesny świat. Transakcjach, na których opieramy swoje istnienie.

To historia dwóch kobiet. Emiry, dwudziestopięciolatki, która sama jeszcze nie wie dokąd zmierza i która miota się pomiędzy dorywczymi pracami. I Alix, uprzywilejowanej kobiety sukcesu, która potrafi świetnie korzystać z reguł działania mediów społecznościowych. Spotykają się, bo Emira opiekuje się dwuletnią córeczką Alix, Briar. A to ich spotkanie uruchamia stopniowo pewne procesy, które głęboko zaskakują każdą z nich. A nas skłaniają do zastanowienia się nad własną gębą. Czy przypadkiem gęba nie stała się naszą właściwą twarzą? Czy jesteśmy rzeczywiście wolni w wyborach decydowania o sobie? I co to znaczy żyć własnym życiem? Jak można do tego dojrzeć?

Cieszę się, że właśnie taka powieść została doceniona i nominowana do Nagrody Bookera! Podpisuję się szczerze pod jej rekomendacją.

Aga Szynal

Czy dobra literatura to wyłącznie ta, na której łamiemy sobie zęby?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej postów

Newsletter

Chcesz, żebym raz w miesiącu poleciła Ci najlepszą przeczytaną przeze
mnie książkę? Zapisz się na newsletter.

Loading