Literatura faktu 07 października, 2025
„W moje strony”. Joanna Bator zaprasza do swojego literackiego świata buntu, wyobraźni, troski i współczucia.
Sięgnęłam po „W moje strony” już jakiś czas temu, w czasie wakacji. Z ogromnym zainteresowaniem przeczytałam cztery eseje Joanny Bator i utknęłam.
Po kilku miesiącach doszłam do wniosku, że właśnie tyle mi z tej książki wystarczy, bo zwyczajnie mniej mnie interesują czysto akademickie wywody dotyczące wykładów z poetyki oraz analizy twórczości samej Bator (a taki jest dalszy ciąg tej książki, zaczęłam go czytać). Ja chyba jednak całkiem świadomie, mając od zarania fioła na punkcie literatury, nie zdecydowałam się na studiowanie polonistyki. Wybieram praktykę czytania:)
(Więc żeby było jasne nie oceniam następnych tekstów, po prostu nie czułam, żeby to było coś dla mnie w tej chwili; ktoś inny może wybrać zupełnie inaczej).
Natomiast wróciłam raz jeszcze do esejów Bator, pisanych z wewnątrz procesu twórczego, bo są dla mnie szalenie interesujące i chciałam pewne kwestie jeszcze raz przemyśleć.
Lektura jest raczej dość niszowa – polecam głównie tym zainteresowanym samym procesem tworzenia. Ale dla takich osób – są tam rzeczy bezcenne. Nieustannie podkreślałam, dodawałam wykrzykniki i dumałam.
Dzielę się swoimi inspiracjami poniżej:
„Moim zdaniem, głównym zadaniem literatury jest utrzymanie związku między wyobraźnią, współczuciem, buntem i troską”.
„Tym, co dla mnie najbardziej w wyobraźni poruszające i ważne jest właśnie napięcie między posiadaniem wyobraźni a bycie posiadanym przez nią”.
„To, czego nie da się zrobić w języku filozofii, może jednak literatura, łącząc ciało, umysł i duszę w poszukiwaniu prawdy o sobie i więzi z innymi”.
„Troska o siebie oznacza więc pewien artyzm egzystencji, takie kształtowanie własnego życia, by było piękne i dobre, a proces ten nigdy się nie kończy”.
„Wyobraźnia jest więc Golemem i dwóch twarzach i może służyć dobru człowieka albo zagładzie i zniszczeniu. Kearney porównuje ją do energii nuklearnej. Sama wyobraźnia jest poza dobrem i złem, ale stworzone przez nią obrazy wypuszczone w świat podlegają etycznej ocenie”.
„Istotą wyobraźni jest to, że może czerpać siłę z faktów i z fikcji, ze świadomego tekstu dziennego i nieświadomego nocnego, a dotarcie do źródła literackiego obrazu nigdy nie wyczerpie istoty tego, z czego on się składa”.
Aga Szynal