Blog o literaturze kobiet

Dobre książki wagi lekkiej 20 sierpnia, 2025

Dobry angielski humor i cosy zbrodnia. „The cornish castle murder” Fiony Leitch.

Kupiłam ją w St Ives, bo leżała na półce z nowościami, miała podręczny format, tani w wydaniu i bardzo wygodny w czasie podróży, w nazwie „kornwalijski”, a w opisie fabułę sugerującą cosy crime. Ryzyko, że mi się zupełnie nie spodoba było znaczne,  bo moje doświadczenia z tego typu powieściami w języku polskim były takie, że zdecydowana większość kompletnie do mnie nie trafia. Choć sam gatunek uwielbiam, to latami szukałam czegoś, co będzie choć zbliżało się do Agaty Christie czy Joanny Chmielewskiej. Pierwszym udanym strzałem była dopiero literatura @gacekpisze Wcześniej same pudła (w dużej ilości; w końcu szukałam latami).

Ale!
Uwielbiam angielski humor. I od pierwszych stron wyczułam go u Fiony Leitch. Była dokładnie ta lekkość pióra, o którą mi chodzi w takich fabułach. Przymrużenie oka. I do tego ten specyficzny angielski klimat, doskonale oddany. Oczywiście odległy od tego, co serwowała Christie, bo minął wiek, sporo się zmieniło, ale Fiona Leitch doskonale zarysowała obrazek tego, co widać współcześnie.

Całkiem fajna zabawa!
Pewnie przeczytam więcej z tej serii . Polubiłam głównych bohaterów. I oczywiście podobało mi się, że w centrum była policjantka, nie policjant. A starsze panie obecne na weselu w korwaliskik zamku dawały czadu.
Szkoda, że nie ma polskich tłumaczeń. Ale może mnie to zmusi do nie bycia leniem i czytania po angielsku (bo to mi idzie wolniej niż po polsku).

Aga Szynal

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej postów

Newsletter

Chcesz, żebym raz w miesiącu poleciła Ci najlepszą przeczytaną przeze
mnie książkę? Zapisz się na newsletter.

Loading