Literatura piękna 27 maja, 2026
Nina Lykke „Gdzie są dorośli?”. O kulturze psychoterapii i nastawieniu na ego.
Naprawdę ciekawa powieść od Wydawnictwa Pauza!
Taka do długich rozkminek i dyskusji. Bo pewnie można mieć do niej bardzo różne podejście.
Nina Lykke stawia na pewnego rodzaju prowokację opisując norweskie społeczeństwo unurzane w kulturze psychoterapii i nastawienia na ja. Bo co się wtedy dzieje z więziami? Także tymi podstawowymi, pomiędzy rodzicami i dziećmi.
Bohaterką jest 60 letnia psychoterapeutka, Ida, której dorosły syn z dnia na dzień postanawia zerwać z nią kontakt. Dlaczego? Bo tak. Właściwie nie ma żadnego poważnego wytłumaczenia poza tym, że czuje, że matka i jej rodzina go przytłaczają (ciekawe, że biologiczny ojciec z którym ma właściwie niewiele kontaktu i który nie był specjalnie obecny w jego życiu – nie naraża się na podobne zarzuty). Czyli – w centrum są jego emocje. A rodzice są przecież zawsze winni i to oni mają brać odpowiedzialność za to, co czuje dziecko.
Główna bohaterka też zresztą miała problemy w relacjach ze swoją matką. We wspomnieniach pojawia się wątek chwilowego zerwania kontaktów. Ale to przecież nie to samo, myśli Ida.
Czy różni się tylko skala z jaką skupiamy się coraz bardziej wyłącznie na sobie?
Wybrzmiewa też wątek współczesnej psycholożki-coacha bez kwalifikacji, która po przejściu własnego trudnego doświadczenia, czuje się specjalistą i organizuje swój biznes „pomocy” innym.
Świetnie nas prowadzi Lykke przez tę historię. Połknęłam tę książkę w zastraszającym tempie. Takich powieści o współczesności mi trzeba.
Przełożyła: Karolina Drozdowska
Aga Szynal