Blog o literaturze kobiet

Literatura piękna 27 maja, 2026

Wciągająca i wzruszająca powieść w listach. „Korespondentka”Virginii Evans.

Nie sięgnęłabym chyba po tę książkę, gdyby nie @kbienieszewska, która wymieniła ją jako ważną, gdy pytałam o literackie tropy dotyczące śmierci i żałoby w ramach pisania rozdziału „Bookstagram poleca” do mojego przewodnika po literaturze kobiet. Tytuł „Korespondentka” kojarzy mi się bowiem z dziennikarką nadającą z pola bitwy albo innej katastrofy. Nie bardzo miałam na coś takiego ochotę.

A chodzi o coś zupełnie innego – to powieść w listach. Korespondentka zaś to po prostu kobieta pisząca listy.

Jak mi się spodobało to rozwiązanie!

(Zresztą nie tylko mnie, „Korespondentka” znalazła się w międzyczasie na shortliście Women’s Prize for Fiction 2026).

Główna bohaterka, emerytowana prawniczka, porządkuje swój świat pisząc listy. Do sąsiada. Dawnej przyjaciółki. Byłego męża. Nowej zarządzającej na uniwersytecie, w którym chce uczęszczać na zajęcia. Do dawnych znajomych z pracy. W ten sposób krok po kroku odsłania przed nami swoje życie.

Dzięki temu powieść staje się wyjątkowo intymna, a Virginia Evans subtelnie buduje napięcie. Bo, jak każda powieść, również i ta jest o zmianie. Takiej, której można dokonać nawet na starość. Dużo tu smutku, ale są i radości.

Pięknie wybrzmiewa wątek relacji między matką i córką (dość trudnych, a jakże, ale u Evans są zawsze przebłyski nadziei).

Podobno będzie ekranizacja. Podobno tytułową korespondentkę gra Jane Fonda.

Jeśli szukacie czegoś poruszającego, nie nadmiernie przytłaczającego mimo wagi poruszanych tematów, z dyskretną iskierką uśmiechu przetykaną łzą  – zapiszcie.

Przełożyła: Katarzyna Bażyńska-Chojnacka

Aga Szynal

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej postów

Newsletter

Chcesz, żebym raz w miesiącu poleciła Ci najlepszą przeczytaną przeze
mnie książkę? Zapisz się na newsletter.

Loading