Blog o literaturze kobiet

Alison Espach „Zapiski o twoim zniknięciu”. O stracie i dojrzewaniu.

Zaplanowałam ją sobie na wakacje sądząc, że będzie to coś z kategorii #dobreksiążkiwagilekkiej tak jak poprzednia książka Alison Espach „Goście weselni” (świetna!). Okazało się, że to mylne założenie, czego powinnam się była właściwie spodziewać czytając już sam tytuł – „Zapiski o twoim zniknięciu”. To historia straty. Narracja prowadzona jest w drugiej osobie, bo główna bohaterka, Sally, zwraca się do swojej zmarłej siostry, Kathy, która zginęła w wypadku jako nastolatka. Sally też brała w nim udział, ale wyszła z tego bez szwanku. W chwili, gdy opowiada nam swoją historię, Sally ma już 28 lat, ale dalej czuje dziurę we własnym wnętrzu, […]

Czytaj więcej »

Wszystkie drogi prowadzą do kobiety w średnim wieku. „Szmaty” Karoliny Lewestam.

To jest „podróż bohaterki” (jak u Maureen Murdock) w osobistym wydaniu Karoliny Lewestam. „Życie powróci, gdy dziewczyna wróci do matki. Ale między nimi zawsze, jak uwierający kamyk, będzie tkwiło ziarnko granatu”. Pisarka ma nastoletnią córkę, więc przypomina sobie siebie jako dorastającą dziewczynę. Dziewczynę, która tak bardzo nie chciała przyjąć wzorców bliskich kobiet ze swojego otoczenia, że udawała, że nie jest ciałem (jak one, spotykające się nad kupą szmat z lumpeksu), tylko samym umysłem. Co zwyczajnie okazało się nieprawdą; do tego – nieprawdą groźną, sprzyjającą temu, by zostać (już jak najbardziej cieleśnie), wykorzystaną przez nauczyciela. Lewestam powraca w „Szmatach” do tego […]

Czytaj więcej »

Rachel Cusk „Praca na całe życie. O początkach macierzyństwa”. Autofikcja dla młodych matek.

Początki macierzyństwa to jak osobna kraina, której reguł trzeba się w ekspresowym tempie nauczyć. Zgodzicie się? Gdybym przeczytała „Pracę na całe życie” Cusk w pierwszych latach macierzyństwa, gdy rozpaczliwie próbowałam zrozumieć, co się ze mną dzieje, byłaby to dla mnie lektura przełomowa. Czytana aktualnie, gdy po kilkunastu latach bycia matką już w tym okrzepłam i zdołałam w pełni wrócić do siebie, dalej jest interesująca. Rachel Cusk idealnie podsumowuje i jednocześnie rozkłada na czynniki pierwsze to moje absolutne ówczesne zadziwienie – nagle, już w ciąży, a ostatecznie po porodzie, równość znika! Jak to możliwe???(A ja nawet wcześniej w gruncie rzeczy osobiście […]

Czytaj więcej »

Pisarka, który nie zawodzi. Ann Patchett i „Święta patronka kłamców”.

Jak ona baja! Za każdym razem jest to kompletnie różna historia i za każdym razem daję się jej porwać. Ewidentnie Ann Patchett to moja pisarka lata 2026. „Święta patronka kłamców” to jej debiut, w Polsce wydany dopiero teraz. O Rose, dwudziestolatce, która pewnego dnia, gdy dowiaduje się, że jest w ciąży, postanawia wsiąść w samochód i uciec od wszystkiego. Od zakochanego w niej po uszy męża, od matki, którą kocha. Od całego dotychczasowego życia. Pojawią się w tej powieści także inne perspektywy narracyjne, ale nie będę Wam zdradzać jakie, bo oznaczałoby to jednocześnie odkrycie niektórych kart fabuły, a lepiej iść […]

Czytaj więcej »

Moja ulubiona powieść Ann Patchett . „Dziedzictwo”.

To będą u mnie wakacje czytania Ann Patchett. Każda kolejna książka Patchett, którą czytam podoba mi się bardziej. „Stan zdumienia” był po prostu wciągającą, dobrze opowiedzianą historią, wprost idealną na wakacje, diabelnie przyjemną w czytaniu, natomiast „Dziedzictwo” – to już pełna klasa! Bo nie tylko zaangażowałam się w tę opowieść od pierwszych stron, ale też jestem pewna, że nie zapomnę jej tak łatwo; że były tu takie fragmenty, przemyślenia, sceny, które zostaną ze mną na dłużej. Sam tytuł, „Dziedzictwo”, dla mnie miłośniczki Philipa Rotha, kojarzy się oczywiście właśnie z tym wielkim żydowskim i amerykańskim pisarzem. A ważnym wątkiem powieści Patchett […]

Czytaj więcej »

Newsletter

Chcesz, żebym raz w miesiącu poleciła Ci najlepszą przeczytaną przeze
mnie książkę? Zapisz się na newsletter.

Loading