Blog o literaturze kobiet

Literatura piękna 28 marca, 2023

„Gra pozorów”. Kryminał obyczajowy na poprawę humoru.

Nos na kwintę? Przedwiośnie? „Gra pozorów” doskonale poprawiła mi humor w tej sytuacji. Jako jedna z czytelniczych  sierot po Joannie Chmielewskiej wciąż błąkałam się po różnych tytułach, które miały mi ją zastąpić. Ostatecznie, zniechęcona  porażkami,  przestałam szukać. Aż w końcu przyszło samo. Mam swoją serię na którą będę czekać. Wiem, że przygody detektywek z agencji Czajka to będzie mój uśmiech. 
Żeby było jasne – Gacek nie jest Chmielewską. Intryga? Jest w zasadzie lepsza niż u Chmielewskiej. Słusznie wydawca porównuje ją bardziej do Christie. Nie ma za to takich aż salw śmiechu (jeśli rżałam kiedyś nad książką, to z dużą dozą prawdopodobieństwa była to właśnie Chmielewska). Jest jednak świetne tło obyczajowe.  No i tak jak u Chmielewskiej – w centrum znajdują się kobiety. Podobne jest też to uczucie lekkości przy czytaniu. I podziw dla błyskotliwości autorki.
Gacek jest sobą. I w drugiej części naprawdę wyraźnie czułam, że się rozkręciła. Ma swoje tematy: Milanówek. Podwarszawskie życie. Literacki światek. Zawsze pojawiają się też zwierzęta. A biogram autorki naprawdę mnie zainspirował: sama zrobiła kurs detektywistyczny i była detektywką? 
Lubię. Potrzebuję. I naprawdę doceniam to pisanie Katarzyny Gacek. Idealna powieść do hasztagu #dobreksiążkiwagilekkiej I do polecenia Wam jeśli szukacie aktualnie książkowej pocieszajki. Rozrywki.

Aga Szynal 

„Gra pozorów”.  Kryminał obyczajowy na poprawę humoru.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej postów

Newsletter

Chcesz, żebym raz w miesiącu poleciła Ci najlepszą przeczytaną przeze
mnie książkę? Zapisz się na newsletter.

Loading