Blog o literaturze kobiet

Literatura piękna 03 grudnia, 2025

Świetny zamysł, zła książka. „Kairos” Jenny Erpenbeck.

Żeby zachęcać do czytania dobrej literatury kobiet, czasem nie mam wyjścia, muszę szczerze napisać, jeśli coś jest wg mnie złe (robię to dość rzadko, bo przeważnie rzucam takie tytuły, ten jednak postanowiłam skończyć, bo uznałam, że to będzie kształcenie samej siebie na negatywnym przykładzie).

Podoba mi się zamierzenie. Nie podoba mi się książka.

Zamysł – poprzez romans studentki i starszego od niej o 34 lata pisarza pokazać pewien rozpad Niemiec; w czasie – bo Hans zdążył jeszcze być w Hitlerjugend, a sceny końcowe dzieją się już po zburzeniu Muru Berlińskiego i w przestrzeni – Hans mieszkał jeszcze na terenach, które kiedyś należały do Rzeszy, a teraz są polskie, Berlin w którym dzieje się akcja, jest podzielony.

Niestety forma jest dla mnie nie do przyjęcia.

„Naszego zapasu szczęścia nikt już nam nie odbierze, mówi Hans, a Katharina potwierdza: Nie. Nawet gdybym teraz umarł, ty wciąż jeszcze byś to miała, zawsze. Ale ty nie umrzesz. Nie, mówi Hans i zaciąga się papierosem, ja żyję”.

Otóż ten pretensjonalny sposób pisania pojawia się tu ciągle.  Od poszczególnych zdań niekiedy cierpłam.

Nienaturalnie wypada również moim zdaniem aspirowanie do wysokiej kultury Niemiec w postaci nieustannych cytowań, omawiania kompozytorów itp. Drażni patosem.

Do tego w scenach seksu nie ma żadnej witalności, raczej jakieś figury stylistyczne, mocno już zużyte, nie wychyla się spoza nich nic prawdziwego.

Do tego wszystkiego – znieść tego bohatera i poddającą mu się bohaterkę jest więcej niż trudno.

Najciekawsze były fragmenty opisywania realnych sytuacji historycznych – na przykład sposób zwalniania pracowników z radia i telewizji po połączeniu Niemiec.

Niechętnie w końcu przyznaję  rację wszystkim wielkim, którzy wciąż to mówią (Krall, Sontag, wieeele innych) – forma ujęcia tematu jest decydująca.

Natomiast – książka otrzymała Bookera, a ja widziałam niemal wyłącznie pozytywne opinie, więc zdaje się jestem odosobniona w swojej opinii.

Aga Szynal

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej postów

Newsletter

Chcesz, żebym raz w miesiącu poleciła Ci najlepszą przeczytaną przeze
mnie książkę? Zapisz się na newsletter.

Loading