Literatura piękna 08 stycznia, 2024
Czarno wszędzie, czyli „Ciężar skóry” Małgorzaty Rejmer.
Ciężar skóry, czyli ciężar istnienia pełnego przemocy i samotności. Każde z opowiadań, czy to albańskie, czy polskie, bo pisarka porusza się w tych dwóch dobrze sobie znanych światach, aż się ugina od krzyku rozpaczy, który niekiedy aż trudno znieść.
Nie byłam fanką „Toksymii”, wolałam reporterskie „Błoto słodsze niż miód”. W najnowszym zbiorze Rejmer zdecydowanie mnie do siebie przekonuje jako pisarka fikcji. To jest dobre, przemyślane i dojrzałe pióro. Ale też głos skrajnie przesiąknięty czernią. Mnie osobiście brakuje w nim choć iskierki światła. Co pozostaje czysto subiektywnym oczekiwaniem, a nie obiektywną oceną.
Aga Szynal
Więcej postów
Patti Smith „Chleb aniołów”. Autobiografia muzyczno-pisarska.
25 września, 2026
Pocisk ze sztuki. „Kochanek” Marguarite Duras.
24 września, 2026