Literatura piękna 30 marca, 2024
Kolonializm psychologicznie. „Kolonia” Audrey Magee.
A na święta polecę Wam książkę. Irlandzką powieść „Kolonia” Audrey Magee, przełożoną pięknie przez Dobromiłę Jankowską.
Nie będzie jednak tylko różowo. Autoportret czytającej: od irytacji do zachwytu.
Z tym, że ta irytacja jest celowo wywołana przez autorkę. W końcu ma być o kolonii. To musi wkurzać. Na maleńkiej irlandzkiej wyspie otoczonej malowniczymi klifami spotykają się Anglik i Francuz. Malarz i językoznawca. Przybyli po egzotykę. Ich ego trudno pomieścić na tak skromnej przestrzeni. Czy coś tu wniosą? Podziwiają. Kuszą. Obiecują. Nie tylko płacą.
Denerwowały mnie obecne od początku poetyckie fragmenty, stop klatki obrazu malarskiego. Ale wszystko to było potrzebne. Dla pełni obrazu właśnie. Psychologicznego. Udało się Audrey Magee zbudować bardzo wiarygodne postacie, które niosą na sobie kwintesencję kolonializmu. A w to wszystko wpleść irlandzkie Kłopoty. Na końcu czytałam niczym thriller: jak to się skończy? Jak zawsze?
Więcej postów
Patti Smith „Chleb aniołów”. Autobiografia muzyczno-pisarska.
25 września, 2026
Pocisk ze sztuki. „Kochanek” Marguarite Duras.
24 września, 2026