Literatura faktu 24 września, 2026

Antonina Tosiek „Przepraszam za brzydkie pismo. Pamiętniki wiejskich kobiet”. Rzecz dla fanek nauk społecznych.

Antonina Tosiek zabiera nas do świata kobiet wiejskich na przestrzeni dobrych kilkudziesięciu lat. Analizuje pamiętniki od czasów przedwojennych aż do lat dziewięćdziesiątych. Prawdę mówiąc sięgnęłam po nią przede wszystkim jako socjolożka, która liznęła również podstawy antropologii. Interesował mnie opis zmieniającej się codzienności bohaterek, ich warunki życia, możliwości, marzenia, aspiracje, wykształcenie. I dalej, w tym właśnie duchu. Kierowała mną zatem raczej naukowa ciekawość świata. Uznałam zresztą swego czasu „Chłopki. Opowieść o naszych babkach” Joanny Kuciel-Frydryszak za książkę przełomową, także i dla mnie, bo choć moje dziedzictwo jest mieszane, to w części również chłopskie, a i to szlacheckie związane jest przecież z wsią. Chciałam więcej.

Antonina Tosiek miała jednak zupełnie inne założenie. Jej celem było uznanie pamiętników jako pełnoprawnych dzieł literackich i w ten sposób upodmiotowienie wiejskich kobiet, które według autorki były do tej pory, w licznych esejach, wyrosłych na zwrocie ludowym, uprzedmiotowione. Założenie godne podziwu! Odzyskiwanie głosu to coś, co wyjątkowo mnie interesuje. Wspaniale, że ktoś upomniał się o te, których życie jest stosunkowo słabo opisane. Ciekawił mnie też wspomniany przez Tosiek fakt, że swego czasu podobnie myślała Maria Dąbrowska.

Jednak ostatecznie muszę przyznać, że czytałam tę książkę raczej w duchu mojego pierwotnego podejścia. To była dla mnie przede wszystkim duża dawka wiedzy. Tosiek ubrała ją w formę, która dla mnie była przystępna. Nie spełniły się moje obawy, że to książka, którą będę czytać wolno i po trochu, bo w większych dawkach będzie nudna (choć w międzyczasie spotkałam się z przeciwnymi do mojej opiniami). Duże dawki wyjątków z pamiętników konkretnych kobiet, podzielone na osobne zakresy tematyczne, takie jak potrzeba opowieści, edukacja, praca, życie społeczne i kulturalne, ciało i relacje, obudowane były odnośnikami do danych, które pomagały mi zrozumieć społeczne, polityczne i ekonomiczne tło opowieści.

Dobra lektura. Zwłaszcza dla mnie, jako że jestem zainteresowana tematem podmiotowości kobiet w różnych grupach społecznych.

Jestem jednak przekonana, że odpowiednia dla dość wąskiej grupy odbiorczyń i odbiorców. Właśnie tych zainteresowanych szczególnie socjologią i antropologią, ewentualnie feminizmem. Generalnie – naukami społecznymi.

Redakcja: Jakub Bożek, Magdalena Błędowska

Aga Szynal

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *