Literatura piękna 08 stycznia, 2024

Czarno wszędzie, czyli „Ciężar skóry” Małgorzaty Rejmer.

Ciężar skóry, czyli ciężar istnienia pełnego przemocy i samotności. Każde z opowiadań, czy to albańskie, czy polskie, bo pisarka porusza się w tych dwóch dobrze sobie znanych światach, aż się ugina od krzyku rozpaczy, który niekiedy aż trudno znieść.

Nie byłam fanką „Toksymii”, wolałam reporterskie „Błoto słodsze niż miód”. W najnowszym zbiorze Rejmer zdecydowanie mnie do siebie przekonuje jako pisarka fikcji. To jest dobre, przemyślane i dojrzałe pióro. Ale też głos skrajnie przesiąknięty czernią. Mnie osobiście brakuje w nim choć iskierki światła. Co pozostaje czysto subiektywnym oczekiwaniem, a nie obiektywną oceną.

Aga Szynal

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *