BLOG O LITERATURZE KOBIET

„Szczegóły” Genberg. Delikatność, co twardo dzierży pióro.

„Kiedy byłam młodsza, myślałam, że powinnam częściej podróżować, częściej i w bardziej odległe miejsca, spędzać więcej czasu w obcych krajach, że powinnam być w nieustannym ruchu, by żyć naprawdę, ale z czasem zrozumiałam, że wszystko czego szukałam, znajdowało się tutaj, wewnątrz mnie, w otaczających mnie przedmiotach, w dorywczych pracach, które stały się moją stałą pracą, w przewidywalności dnia codziennego, w oczach ludzi, których spotykam, gdy przytrzymuję ich spojrzenie”.

Pięknie zaczyna narratorką tę powieść. Od wysokiej temperatury, która jest tym specyficznym czasem, gdy zaczynają się odzywać dawno zapomniane, ale wciąż żywo w nas obecne, wspomnienia. W tym przypadku dotyczące znaczących osób w naszym życiu. Które może i zniknęły w niebycie rzeczywistości zewnętrznej, ale nie zniknęły wewnętrznie, bo sporo siebie w nas zostawiły.
Są. Współtworzą nas.

No i nie ma w tym może nic specjalnie odkrywczego, ale pisze Ia Genberg z talentem. Wszystko już było, a przecież i tak wciąż potrzebujemy nowych opowieści. Uwzględniających nasze tu i teraz.

To bardzo moja powieść, w której mimo, że wszystko się miesza jak w wielkim kotle, czasy, osoby, wspomnienia, teraźniejszość, to kucharka bezwględnie panuje nad całością, wie, co jest jej potrzebne, doprawia jak trzeba. Jestem uczulona zarówno na bezład jak i na spłaszczenie. Nic z tego tu nie ma. Dobra literatura.

Aga Szynal

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej
Postów