Literatura piękna 28 maja, 2024
„Fuga” Lauren Groff. Najwyższej jakości proza.
To niebywałe, że „Fuga” to debiutancki zbiór opowiadań Lauren Groff. Ostatni raz byłam podobnie zadziwiona w przypadku Toni Morrison i jej powieści „Najbardziej niebieskie oko”. Naprawdę tak można debiutować?! Nie mam wątpliwości, że Lauren Groff zajdzie dalej niż na listę stu najbardziej wpływowych ludzi magazynu „Time”, na której znalazła się w tym roku. Zdecydowanie – klasyczka do której będzie się wracać.
Nie zapomnę historii reporterki wojennej uciekającej z okupowanego przez Niemców Paryża. Wreszcie mam (potrzebną mi) przeciwwagę dla obrazów Hemingwaya, które na tak długo zdominowały moją wyobraźnię w zakresie podobnych tematów.
Oczywiście doceniam fakt, że Groff w centrum stawia kobiety. Przebudowuje w ten sposób utarte ścieżki w naszych głowach. Ale nic tu nie jest na siłę, czy pod tezę.
Każde jedno opowiadanie jest skończoną całością. Nie ma słabszej historii. Nie ma słabych akapitów. W dyskusji pod tytułem: historia czy język Groff się nie rozdrabnia, umie wszystko.
Dziękuję za tłumaczenie Dobromiły Jankowskiej, które oddaje ten talent.
I Wydawnictwu Pauza, która wie co dobre.
Aga Szynal