Literatura piękna 10 czerwca, 2024
Opowiadania, które łaskoczą mój mózg. „Być człowiekiem” Nicole Krauss.
Seria „Opowiadania amerykańskie” Wydawnictwa Czarne to prawdziwy majstersztyk. Co zabieram się za jakiś tytuł, to jest strzał w dziesiątkę. Zachwyciłam się zarówno Cheeverem, jak i McCullers. Nie inaczej było tym razem. Nicole Krauss w tomie „Być człowiekiem” opowiada amerykańsko-żydowskie historie, które zwiedzają również Europę i w gruncie rzeczy ostatecznie wymykają się geografii. Naprawdę są o człowieku. Najczęściej kobiecie.
O wolności. Samotności. Miłości, seksie. Starości. Przemijaniu. Ot, życie. To bardzo realistyczne choć jednocześnie czasem abstrakcyjne dla mnie opisy, z których bije psychologiczna głębia i zniuansowanie. Justyna Sobolewska przyrównała je do literatury Zeruyi Shalev i Philipa Rotha. Blurb na okładce wspominał podobieństwo do Natalii Ginzburg. Bardzo bliskie mi porównania. W każdym jest ziarno prawdy.
Nie wszystkie opowiadania interesowały mnie tak samo. Najmocniej zapamiętałam historię dziewczyny mieszkającej na stancji w Szwajcarii i obserwującej inną dorastającą kobietę, jej decyzje o przekraczaniu granic. Za to najdotkliwiej łaskotały mnie w mózgu (uwielbiam to uczucie podczas czytania!) teksty zebrane w końcowej części zatytyłowanej właśnie „Być człowiekiem”.
Przełożyła: Zofia Szachnowska-Olesiejuk
Aga Szynal
Więcej postów
Patti Smith „Chleb aniołów”. Autobiografia muzyczno-pisarska.
25 września, 2026
Pocisk ze sztuki. „Kochanek” Marguarite Duras.
24 września, 2026