„Moja ukochana i ja”. Kiedy proza autobiograficzna jest dobrą literaturą.
„Moja ukochana i ja” poruszyła mnie, bo nie da się jej sprowadzić do publicystycznej naskórkowości traktującej o obszarze podpisanym metką: miłość kobiety do kobiety, Polska na przestrzeni lat, czyli dlaczego wciąż jest źle. [Przecież wszyscy to wiemy]. Prostota i intymność tej książkowej relacji jest wprost powalająca. Choć tak, Lis poprzez prywatne opowiada nam to, co społeczne. Dziwny, klasowy galimatias panujący w Polsce, zamrożony przez PRL, nieprzepracowany do tej pory. Płciowe stereotypy, w których wyrastała i jednocześnie rzeczywistość ówczesnych kobiet-siłaczek, jeszcze mocniej upupiającą. „Nie potrzeba nam dzisiaj, jak sądzę, dysocjacji przez sztukę, tylko komunikacji, dzielenia się i więzi”. Ze mną Lis […]
Eseje z punktu widzenia otwartej starości. Ursula K. Le Guin „Nie ma czasu. Myśl o tym, co ważne”.
Żywy umysł. Otwartość. Niezależność myślenia. Ale też brak nieznośnej sentymentalizacji tego co kiedyś. O taką starość poproszę. I taka właśnie jest najwyraźniej udziałem Ursuli K. Le Guin. Wnioskuję o tym na podstawie przeczytanego przeze mnie właśnie tomu esejów „Nie ma czasu. Myśl o tym, co ważne”. Książki często prowadziły mnie do innych książek. O literaturę Ursuli K. Le Guin potykałam się wcześniej wielokrotnie. Ostatnio na przykład u Atwood. I w wywiadach Nogasia. Ostatecznie jednak sięgnęłam po nią dopiero dzięki bookstagramowi i @weronika_nawrocka która wytrwale do niej zachęcała. Zaczęłam od końca. I do tego nietypowo. To pisarka fantastyki. Która w tym […]
Kobiety wychodzą z cienia. Biografia Zofii Hertz.
„Książkę dedykuję kobietom, które pozostając w cieniu, robiły wielkie rzeczy”. Do takich kobiet należy niewątpliwie Zofia Hertz. Faktyczna współtwórczyni paryskiej „Kultury”, która utonęła w cieniu rzucanym przez ego Giedroycia. Zgodnie zresztą z regułami dotyczącymi płci w owym (czy tylko owym?) czasie. Choć przecież zaczynała od dużej dawki niezależności. Była pierwszą notariuszką w międzywojennej Polsce. Co jednak ciekawe i znamienne zaszczyt ten odebrała jej później zmiana prawa, która zadziałała wstecz. Nie jest to łatwa w czytaniu, beletryzowana biografia. Kamila Łabno-Hajduk odwaliła kawał solidnej roboty badawczej. Żadnego szukania sensacji. Fakty. I to przede wszystkim te koncentrujące się wokół znaczenia Zofii Hertz dla […]
„Adieu Varsovie”. Historia rodzinna czy raczej szpiegowska?
Czytajcie! To fascynująca historia prawdziwa. Spodziewałam się emocjonalności. Trudów dorastania „drugiego pokolenia”, czyli Żydów, których rodzice przeszli Holocaust i nigdy już nie byli tacy sami. Co wpływało także na ich dzieci. Trochę jak u Mikołaja Grynberga (którego wszystkie książki przeczytałam z uwagą i poczuciem, że są ważne): że „żydowska matka”, co się boi, że ta niebywała, wieczna trwoga, nadmierna troska o jedzenie. I dalej w tym duchu. Ale „Adieu Varsovie” to w większym stopniu opowieść szpiegowska. Szpiegiem jest córka. Autorka książki. Janka Kaempfer Louis. A szpieguje prawdziwe życie swoich rodziców. Którego nigdy przez nią nie ujawnili. Poznajcie ich. Irena Gelblum. […]
„Zlituj się nad czytelnikiem”. O pisaniu.
Idealnie się wstrzeliłam w tę niszę nisz, dla której stworzona jest ta książka. Jestem fanką Vonneguta. Czytałam wszystkie jego książki. Większość kilkukrotnie, na przestrzeni lat. A ponadto raz po raz wyrzucam kolejne wersje własnej powieści i ciągle nie znalazłam na nią właściwego sposobu. Tytuł „Zlituj się nad czytelnikiem. Zasady twórczego pisania” Suzanne McConnell, uczennicy Vonneguta, redaktorki i pisarki przyciągnął mnie zatem niczym magnes. A że to solidna kniga? Będzie mniej czasu na własne pisanie… Zacznę od zastrzeżenia. Dodanie Vonneguta jako autora jest jednak nieco przesadzonym chwytem marketingowym. Autorką bezwzględnie jest McConnell. Co można poznać chociażby po ilości stron ( 471 […]
Ukraińskie eseje prosto z linii walki.
To zupełnie nieistotne, że jest krótka i może nawet nieco nadmuchana, bo litery są spore. Jest tu wszystko, co ma być. Oksana Zabużko przyjechała do Polski 23 lutego 2022 roku i już tu została. Nadaje literaturę z okopów, nawet jeśli sama nie jest bezpośrednio na linii frontu. Nie wyobrażam sobie nawet, że mogłabym tej literatury nie czytać. Wiecie, że Rosjanie mieli gotowe listy nazwisk ukraińskich intelektualistów? Tak jak kiedyś Hitler, gdy wkraczał do Polski. Ja dowiedziałam się tego z ostatniego tekstu Anne Applebaum w Wyborczej. U Zabużko ta informacja wraca, wzmocniona. Pisarka krzyczy głośno: chcą zniszczyć naród ukraiński, zmieść go […]
„Ślepak” Jadwigi Stańczakowej. Niewidoma proza więcej widząca.
Rzadko komu naprawdę udaje się sztuka stworzenia literackiej całości z kompletnie różnych fragmentów. Tu się to stało. „Ślepak” jest nielinearny i poszatkowany różnymi rodzajami tekstów. Czasem to pierwszoosobowa narracja, sprawozdanie z tu i teraz. Czasem opowiadanie. Czasem zebrana od kogoś relacja. Klei się to jednak w kompletną opowieść. Bo właściwie kto inny mógłby to zrobić lepiej niż osoba niewidoma, która z fragmentarycznego odbioru świata codziennie musi składać swoją pełnię? Pokochałam już tytuł. „Ślepak”. Podobno stoi za nim zaprzyjaźniony z Jadwigą Stańczakową Białoszewski. Jest w nim ironia i akceptacja, że pisze się z siebie. Było zupełnie inaczej niż się spodziewałam. Bo […]
Rodziewiczówna. Kozacka dusza.
Wszyscy ją swego czasu czytali, bo nawet jeśli krytyczki i krytycy widzieli jak wiele w jej prozie niedociągnięć w zakresie prawdopodobieństwa fabuły i prawdy postaci psychologicznych, to jednak był w tym pisaniu ogromny talent. Narodowa katoliczka, która z pietyzmem sprowadza relikwie Boboli i która lubi sypać bogoojczyźnianymi frazesami. Homoseksualna czy niebinarna? Nie ma oczywistej odpowiedzi, ale któraś z tych musi być prawdziwa. Ziemianka z patriarchalnym widzeniem świata. Czy zimę spędzała z jedną partnerką w Warszawie, a resztę roku z drugą na Polesiu? Wszystko na to wskazuje. „Dobra pani”.Która nigdy nie potrafiła wyjść poza interes swojej klasy. Antysemitka, którą być może w czasie wojennej zawieruchy I […]
„Rozstanie z geniuszem” Åsbrink. Jak nie powtórzyć Holocaustu?
Przede wszystkim żydowskość.I kobiecość.Do tego skandynawskość (w tym szczególnie szwedzkość).Ale też demokracja.To główne tematy Elisabeth Åsbrink.W esejach „Rozstanie z geniuszem” drąży w nich na różne sposoby. W gruncie rzeczy wszystko jest o tym jak stworzyć świat, który obroni słabszego. Żeby w żadnej formie nie był już możliwy Holocaust. Nigdy i dla nikogo. „Pojedynczy człowiek zawsze ponosi odpowiedzialność za swoje czyny. Ale z lektury jasno wynika: by zupełnie zwykły człowiek stał się masowym mordercą, lojalność wobec grupy musi przewyższać utożsamienie się z ofiarami. Do tego prowadzą silne podporządkowanie autorytetom, dyscyplina, posłuszeństwo wobec rozkazów i konformizm.W tych wnioskach zawierają się wskazówki, jak […]
„Synu, jesteś kotem”, czyli jaka jest dobra proza autobiograficzna.
Lubię prozę autobiograficzną, ale ostatnio coraz częściej natykam się na rzeczy literacko słabe. Dlatego gdy ogarnął mnie czysty zachwyt dotyczący „Synu, jesteś kotem” zaczęłam mocno rozkminiać: co sprawia, że akurat ten tytuł tak mnie porusza? Dlaczego właściwie sądzę, że to właśnie jest #dobra literatura ? W końcu Katarzyna Michalczak wraz z synem piszą tu po prostu swoją historię. Historię życia z zespołem Aspergera. Otóż doszłam do dwóch głównych wniosków. Pierwszy jest banalnie prosty, ale jednocześnie kluczowy. „Synu, jesteś kotem” jest po prostu cholernie prawdziwe. Prawdziwe nie w tym sensie, że: patrzcie, tu oto jestem ja, biedna, doświadczona przez los, opowiem […]