Na pierwszym planie Zadrzyńska-Głowacka. „Głowaccy. Arka na Manhattanie”.
Przy wyborze tego typu pozycji osobiste zainteresowania grają ogromną rolę. A ja do tej pory nie potrafię się pogodzić z tym, że Głowacki nic już nie napisze, nie skomentuje. Sięgnęłam zatem po tytuł „Głowaccy. Arka na Manhattanie” przede wszystkim z sentymentu. Ostatecznie jednak dostałam przede wszystkim portret silnej, wrażliwej i uzdolnionej kobiety. Jestem kontenta. Ewa Zadrzyńska-Głowacka dedykuje tę książkę najlepszemu byłemu mężowi na świecie i owszem, ten się w niej nieustannie pojawia, ale tak naprawdę główną bohaterką jest ona sama. Siedzi w mieszkaniu na Manhattanie, w którym kiedyś mieszkali wspólnie, we trójkę z córką, Zuzią. Zamknięta w czasie pandemii przygląda […]
Prostymi słowami o globalnych procesach. „Koncern Autokracja” Anne Applebaum.
Nadzwyczajnie cenię tę umiejętność: gdy ktoś umie prostymi słowami opowiedzieć niezwykle skomplikowane procesy. Dojść do jakiejś syntezy, a tym samym wniosków, które można przełożyć na konkretne działania. Anne Applebaum znów to robi. Wyjaśnia nam o czym właściwie jest aktualna polityka światowa. To zderzenie demokratycznych państw i Koncernu Autokracja. Chodzi o swoisty konglomerat państw autokratycznych, które łączy nie ideologia (jak to było podczas zimnej wojny), ale przede wszystkim bezwzględne dążenie do tego, żeby uchronić prywatne majątki i władzę. W myśl zasady: raz zdobytej władzy nie oddamy nigdy (jeszcze by nas ktoś próbował rozliczyć z łamania prawa). Ta analiza wydaje mi się […]
„Cała nadzieja w szkole” Justyny Sucheckiej. Rzetelna lektura o polskiej edukacji.
Justyna Suchecka podobno naprawdę pisze książki w Excelu. To znaczy w tym narzędziu tworzy plan publikacji i przechodzi przez jego realizację. Niezwykle mi to odpowiada, bo dzięki temu książka ma sensowną, przejrzystą strukturę. No i jak Excel, to i dane. O tym autorka nie zapomina. Nie prześlizguje się pobieżnie korzystając ze swojego dziennikarskiego obycia w temacie, tylko solidnie odrabia lekcje. Dziennikarskie obycie (dość długo już trwające, co ma swoją wartość) pozwala za to wnikliwie komentować przytaczane liczby. Bo przecież żeby je rozumieć trzeba też dobrze rozumieć cały kontekst. A tej wiedzy Justynie Sucheckiej nie brakuje. Dowiemy się dużo o uwadze […]
Ewa Woydyłło „Żyć lepiej. O rozwoju osobistym”, czyli nadpodaż rynku psychologicznego.
Ostatnimi czasy wielokrotnie wpadałam na różnego rodzaju wywiady z Ewą Woydyłło, na Instagramie ścigały mnie rolki z jej wypowiedziami z podkastów. Brzmiała świetnie. Dlatego z przyjemnością zaopatrzyłam się w książeczkę „Żyć lepiej. O rozwoju osobistym” (książeczkę, bo jest naprawdę małych rozmiarów, 137 stron, w dodatku niewielkiego formatu). Napisane to jest tak, jakby mówiła wprost do nas osoba, dla której opowiadanie jest jak tlen, a do tego taka, która ma mnóstwo doświadczenia, zarówno życiowego, jak i psychologicznego, terapeutycznego. Mnóstwo anegdot, historii z gabinetu. Czyta się więc nad wyraz lekko i przyjemnie. Pierwszy zonk miałam jednak przy okazji dyskusji z badaniami prof. […]
Mistrzyni dziennikarstwa. Oriana Fallaci „Wywiad z historią”.
Oriana Fallacci była niewątpliwie mistrzynią swojego fachu. Jej wywiady, czytane pół wieku po tym jak zostały napisane, wciąż są fascynujące. Umiała wybrać swoich rozmówców tak, żeby ich słowami opowiadać nam historię w całej jej zawiłości. Umiała też postawić na swoim (co wymagało niekiedy ogromnej pracy) i doprowadzić do tego, że te wywiady na które miała chrapkę, faktycznie się odbywały. A na końcu nie dawała się uwieść niczemu innemu niż prawda. Była odporna na liczne pogróżki. Publikowała to, co chciała: to znaczy to, co miała zapisane na taśmach. Ze stosownym komentarzem ze swojej strony, który wyjaśniał jej stosunek do rozmówców i […]
Maria Janion „Do Europy – tak, ale z naszymi umarłymi”. Siła marzenia.
Zostały mi z dawnych lektur ledwie odpryski, nie całościowy obraz. Coraz częściej myślałam, że czas by Janion poczytać znów, bardziej świadomie. Wznowienie „Do Europy – tak, ale razem z naszymi umarłymi” przez Krytykę Polityczną zastało mnie zatem chętną i gotową. I choć Jacek Leociak podkreśla w posłowiu jak dużo u Janion (romantycznej?) utopijności, to zwraca również uwagę na siłę marzenia. I właśnie ze względu na tę siłę te eseje są wciąż w pewien sposób aktualne. „Nie chodzi o to, by podniecać walki między „tradycjonalistami” a „postępowcami”, lecz by tworzyć kulturę polską, w której jedni i drudzy czuliby się dobrze. To […]
Pełnometrażowa poetka wychodzi z cienia Mirona Białoszewskiego w biografii napisanej przez wnuczkę. „Jadwiga. Opowieść o Stańczakowej” Justyny Sobolewskiej.
Przyjaciółka Mirona Białoszewskiego? Pełnometrażowa postać. Swego czasu, podczas czytania biografii Gombrowicza, uderzyło mnie, że stworzył się sam, własną decyzją. I determinacją. To samo można powiedzieć o Jadwidze Stańczakowej. „Jadwiga uznała, że skoro czuję się poetką, to po prostu nią będzie. Nie szkodziło, że Leszek dzwonił, żeby przekazać, co mówił Ludwik: jej pisanie to nie jest literatura. A Miron kazał wyrzucać słabe wiersze do kosza. Ale poświęcał im sporo uwagi”. Dziewczyna z zamożnego domu zasymilowanych Żydów, która z powodu getta ławkowego nie mogła studiować Uniwersytecie Warszawskim. Nudziła się na księgowości. W czasie wojny wyszła z getta, bo poczuła, że musi. Miała […]
Autoetnografia w świetnym pisarskim wydaniu. „Wczoraj byłaś zła na zielono” Elizy Kąckiej.
Coraz mocniej jestem przekonana, że aby napisać dobrą prozę autobiograficzną trzeba mieć dystans. Umieć wyjść z siebie i stanąć na zewnątrz, a jednocześnie tak mocno przy sobie (także dawnej) jak tylko się da. Niewątpliwie udaje się to Elizie Kąckiej we „Wczoraj byłaś zła na zielono”. Może pomaga fakt, że jej córka, twórczyni tytułu, jedna z dwóch głównych bohaterek (bo jest nią także matka, narratorka) jest już pełnoletnia? W każdym razie ta forma paradoksalnie pozwala czytelniczce poczuć i zrozumieć maksymalnie dużo zamiast tylko rozpłynąć się w czyimś krzyku rozpaczy. Ta proza jest jak tytuł. Osobna. Zmienia zasady. Wbrew aktualnym trendom odchodzi […]
„Biedni w bogatym kraju. Przebudzenie z amerykańskiego snu” Sherlock WuDann i Nicolasa D. Kristofa. Szukam odpowiedzi co się stało z USA.
Po podróży do Stanów Zjednoczonych najpierw pochłonęłam (znakomite!) „Imperium bólu”, a potem wzięłam się za ten tytuł: „Biedni w bogatym kraju. Przebudzenie z amerykańskiego snu” Sherlock WuDunn i Nicolasa D. Kristofa. Nie jest to moim zdaniem reportaż, bo reportaż postrzegam jako opis jakiegoś kawałka rzeczywistości, a tu raczej stawia się diagnozę i od razu wyciąga bloczek z receptami. Takie jednak było wyartykułowane wprost założenie autorów (prywatnie: małżeństwa). A dla mnie była to książka, której potrzebowałam – pomogła mi zrozumieć co się wydarzyło w tym kraju, że wygląda on tak jak teraz. Nędza, bezdomność, narkomania są wszechobecne. Nie do ominięcia. Autorzy […]
„O zmierzchu. Jak przestać bać się życia i przeżyć je po swojemu” Marty Niedźwieckiej, czyli psychologiczny język, który pasuje mi jak żaden inny.
Jedyne zastrzeżenie jakie mam dotyczy podtytułu, bo brzmi jak poczytny poradnik z prostymi trickami (a takich nie lubię). Poza tym – kocham tę książkę całym sercem. Tak jak podkast (ale jednak tradycyjnie okazało się, że więcej przyswajam czytając). Sposób w jaki Marta Niedźwiecka wykłada psychologię życia codziennego trafia do mnie w stu procentach. Jej język i metafory mogę brać od razu chochlą; po co się rozdrabniać, wiem, że pyszne (nieprzesłodzone). Rozkminia Marta Niedźwiecka dokładnie moje rozkminki. Uwypukla właśnie te aspekty, które mnie trapią. Pięknie korzysta z naukowych badań. Idealnie podlewa to subiektywnym sosem. Jest tu o emocjach, relacjach i komunikacji, […]