Literatura faktu
Maria Janion „Do Europy – tak, ale z naszymi umarłymi”. Siła marzenia.
Zostały mi z dawnych lektur ledwie odpryski, nie całościowy obraz. Coraz częściej myślałam, że czas by Janion poczytać znów, bardziej świadomie. Wznowienie „Do Europy – tak, ale razem z naszymi umarłymi” przez Krytykę Polityczną zastało mnie zatem chętną i gotową. I choć Jacek Leociak podkreśla w posłowiu jak dużo u Janion (romantycznej?) utopijności, to zwraca również uwagę na siłę marzenia. I właśnie ze względu na tę siłę te eseje są wciąż w pewien sposób aktualne. „Nie chodzi o to, by podniecać walki między „tradycjonalistami” a „postępowcami”, lecz by tworzyć kulturę polską, w której jedni i drudzy czuliby się dobrze. To […]
Pełnometrażowa poetka wychodzi z cienia Mirona Białoszewskiego w biografii napisanej przez wnuczkę. „Jadwiga. Opowieść o Stańczakowej” Justyny Sobolewskiej.
Przyjaciółka Mirona Białoszewskiego? Pełnometrażowa postać. Swego czasu, podczas czytania biografii Gombrowicza, uderzyło mnie, że stworzył się sam, własną decyzją. I determinacją. To samo można powiedzieć o Jadwidze Stańczakowej. „Jadwiga uznała, że skoro czuję się poetką, to po prostu nią będzie. Nie szkodziło, że Leszek dzwonił, żeby przekazać, co mówił Ludwik: jej pisanie to nie jest literatura. A Miron kazał wyrzucać słabe wiersze do kosza. Ale poświęcał im sporo uwagi”. Dziewczyna z zamożnego domu zasymilowanych Żydów, która z powodu getta ławkowego nie mogła studiować Uniwersytecie Warszawskim. Nudziła się na księgowości. W czasie wojny wyszła z getta, bo poczuła, że musi. Miała […]
Autoetnografia w świetnym pisarskim wydaniu. „Wczoraj byłaś zła na zielono” Elizy Kąckiej.
Coraz mocniej jestem przekonana, że aby napisać dobrą prozę autobiograficzną trzeba mieć dystans. Umieć wyjść z siebie i stanąć na zewnątrz, a jednocześnie tak mocno przy sobie (także dawnej) jak tylko się da. Niewątpliwie udaje się to Elizie Kąckiej we „Wczoraj byłaś zła na zielono”. Może pomaga fakt, że jej córka, twórczyni tytułu, jedna z dwóch głównych bohaterek (bo jest nią także matka, narratorka) jest już pełnoletnia? W każdym razie ta forma paradoksalnie pozwala czytelniczce poczuć i zrozumieć maksymalnie dużo zamiast tylko rozpłynąć się w czyimś krzyku rozpaczy. Ta proza jest jak tytuł. Osobna. Zmienia zasady. Wbrew aktualnym trendom odchodzi […]
„Biedni w bogatym kraju. Przebudzenie z amerykańskiego snu” Sherlock WuDann i Nicolasa D. Kristofa. Szukam odpowiedzi co się stało z USA.
Po podróży do Stanów Zjednoczonych najpierw pochłonęłam (znakomite!) „Imperium bólu”, a potem wzięłam się za ten tytuł: „Biedni w bogatym kraju. Przebudzenie z amerykańskiego snu” Sherlock WuDunn i Nicolasa D. Kristofa. Nie jest to moim zdaniem reportaż, bo reportaż postrzegam jako opis jakiegoś kawałka rzeczywistości, a tu raczej stawia się diagnozę i od razu wyciąga bloczek z receptami. Takie jednak było wyartykułowane wprost założenie autorów (prywatnie: małżeństwa). A dla mnie była to książka, której potrzebowałam – pomogła mi zrozumieć co się wydarzyło w tym kraju, że wygląda on tak jak teraz. Nędza, bezdomność, narkomania są wszechobecne. Nie do ominięcia. Autorzy […]
„O zmierzchu. Jak przestać bać się życia i przeżyć je po swojemu” Marty Niedźwieckiej, czyli psychologiczny język, który pasuje mi jak żaden inny.
Jedyne zastrzeżenie jakie mam dotyczy podtytułu, bo brzmi jak poczytny poradnik z prostymi trickami (a takich nie lubię). Poza tym – kocham tę książkę całym sercem. Tak jak podkast (ale jednak tradycyjnie okazało się, że więcej przyswajam czytając). Sposób w jaki Marta Niedźwiecka wykłada psychologię życia codziennego trafia do mnie w stu procentach. Jej język i metafory mogę brać od razu chochlą; po co się rozdrabniać, wiem, że pyszne (nieprzesłodzone). Rozkminia Marta Niedźwiecka dokładnie moje rozkminki. Uwypukla właśnie te aspekty, które mnie trapią. Pięknie korzysta z naukowych badań. Idealnie podlewa to subiektywnym sosem. Jest tu o emocjach, relacjach i komunikacji, […]
„Nowy Jork. Od Manhattanu do Ground Zero” Magdaleny Rittenhouse.
Wyłożyć osobie takiej jak ja mapę Nowego Jorku, na którą nakładają się dwa wymiary: czas i przestrzeń to nie jest proste zadanie, bo o ile jeśli chodzi o czas mam spore naddatki w zakresie różnych ujęć jego rozumienia, to w zakresie przestrzennym leżę i kwiczę, wyobraźnia przestrzenna mi nie działa. A jednak Magdalenie Rittenhouse się to udało. Bo udało jej się stworzyć własną opowieść o tym mieście. Fascynującą na tyle, że w nią weszłam. I voila, pojęłam (jej) całość. Plan był taki, że czytam, żeby zaraz po skończeniu książki chodzić jej śladami. Rowerowa wywrotka zmieniła wszystkie zamierzenia, to jednak nie […]
Inspirująca historiami wielkich zwykłych kobiet, ale i miejscami irytująca. „Kobiety, o których myślę nocą” Mii Kankimäki.
Nie jest tak, że jeśli jakiś koncept jest mi bliski (a ten jest) przyjmuję go bezkrytycznie. Może nawet jestem nieco bardziej podejrzliwa i wyczulona na niuanse? Mia Kankimäki napisała książkę o kobietach z przeszłości, które ją inspirują. Podróżniczki, malarki, pisarki. Autorka czerpie od nich siłę dla czterdziestoletniej siebie i przetyka ich historie osobistymi poszukiwaniami.Moje to jest. Sama szukałam (szukam) takich inspiracji dla siebie. Miałam jednak momenty, w których ton pisarki mnie drażnił. Pouczanie kobiet sprzedwieku albo kilku było dla mnie nie na miejscu.Nie poczułam pomysłu pisania do nich listów. Nieco ta książka była dla mnie zbyt długa. Ale ostatecznie i […]
Jak przechodzić przez kryzysy tańcząc? Wywiad rzeka Agnieszki Jucewicz z Bartłomiejem Dobroczyńskim. Kawał naukowej wiedzy o zmianie.
Nie da się unikać kryzysu. Nie da się też go kontrolować. Ale możemy próbować zrozumieć co się z nami w takim momencie dzieje. Bartłomiej Dobroczyński w rozmowie z Agnieszką Jucewicz przekonuje, że każdy kryzys jest w istocie zagrożeniem naszej tożsamości. Wydarzają się rzeczy, które godzą w samo jądro naszej intymnej odpowiedzi na pytanie: kim jesteśmy. Jak to w ogóle przetrwać? Nie będzie tu żadnej prostej odpowiedzi. Za to dużo psychologicznych tropów. Dobierania się do tematu z najróżniejszych stron. Chropowatej refleksji, która jest raczej zaproszeniem do rozmowy niż prezentacją pełną bullet pointów. Dużo konkretnej wiedzy. Od początku przewracałam kartki z uczuciem, […]
Moc indywidualnych historii. Ośrodek Karta i „Wstaje świt. Dzienniki młodych z pierwszych lat powojennych”.
Sukcesywnie wyczytuję kolejne pozycje fundacji Ośrodek Karta, która tworzy największe w Polsce archiwum społeczne. Dokumentuje historię nie z perspektywy wygranych, nie z perspektywy bezosobowych procesów zdefiniowanych potem mądrze w naukowych pojęciach, ale z perspektywy jednostki. Często bezbronnnej wobec wydarzeń zewnętrznych, ale zawsze przecież jakoś się wobec nich ustosunkowującej. Działalność warta braw moim zdaniem! Tym razem sięgnęłam po „Wstaje świt. Dzienniki młodych z pierwszych lat powojennych”. Siedem pamiętników dziewcząt i chłopców, którzy wchodzili w dorosłość tuż po wojnie. Jest coś fascynującego w czytaniu cudzych zapisków. Pozwalają „poczuć”, a nie tylko zrozumieć. Zwłaszcza, że redaktorka, Aleksandra Janiszewska, wybrała je wyjątkowo starannie. Mamy […]
Mistrzyni autobiografii pełnej pasji życia. Maya Angelou „Śpiewaj, tańcuj i wesel się”.
Znacie poprzednie części tej autobiograficznej powieści Mayi Angelou? Idę o zakład, że nie trzeba Was namawiać do tej. Nie znacie? Możecie spokojnie zacząć czytać od trzeciej, każda z nich jest w gruncie rzeczy samodzielną historią choć oczywiście pojawiają się odwołania do tego, co działo się wcześniej. Czemu miałybyście, mielibyście czytać? Bo to pisarka, która jest tak bezpretensjonalnie szczera, że łapie za serce. Ma dar pasji życia. Cokolwiek by się na nią nie waliło (a jest tego trochę) po prostu idzie dalej, znajduje wyjście. Zawsze przecież jest jakieś wyjście jeśli tylko jest się głodnym świata, gotowym by brać się z nim […]
„Z wielką odwagą” do bycia wrażliwym. Popularność Brene Brown ani trochę nie dziwi.
„W wykazywaniu się wielką odwagą nie chodzi o zwyciężanie bądź przegrywanie. Chodzi o odwagę. W świecie, w którym dominuje uczucie niedostatku i wstyd, a odczuwanie lęku stało się drugą naturą człowieka, wrażliwość jest czymś rewolucyjnym”. „Jednak gdy przyglądam się mojemu własnemu życiu i temu, czym jest dla mnie Wielka Odwaga, mogę z pełnym przekonaniem stwierdzić, że nic nie jest równe niewygodne, niebezpieczne i bolesne, jak stanie z boku własnego życia, przyglądanie się mu i zastanawianie się, jakby to było, gdybym miał odwagę pokazać się u pozwolić, by inni ludzie zobaczyli mnie takim, jakim jestem”. I choć nie rozumiem dlaczego tłumacząc […]
Zamysł, rozmach i kolor niczym w obrazach Stryjeńskiej, czyli biografia malarki pióra Angeliki Kuźniak.
Najmocniej interesują mnie biografie rodzime. A zwłaszcza biografie kobiet. Te ostatnie często trzeba mocniej naświetlać, bo kładą się na nich cieniem wieki spychania naszej płci na margines. Do „Stryjeńska. Diabli nadali” zabierałam się więc już od jakiegoś czasu, szczególnie, że bardzo cenię autorkę @angelika Ale że czytelniczo zawsze ufam swojej intuicji, albo raczej swoim chętkom, zwał jak zwał, to dopiero niedawno przyszedł odpowiedni moment. Jak przyszedł, tak zaraz zniknął. Choć wcale nie było mi to w smak. Książka skończyła się zdecydowanie zbyt szybko. Wychowanie we wspaniałym domu. Z problemami. Prestiżowe studia malarskie w Niemczech. W męskim przebraniu. Nieukończone, bo trzeba […]