„Walentynowicz. Anna szuka raju”. Doskonała biografia Doroty Karaś i Marka Sterlingowa.
Nie ma kryształów. Są ludzie. Wiele zawdzięczamy Annie Walentynowicz, więc wspaniale, że powstała tak solidna biografia na jej temat. Że przywraca jej należne miejsce. Nie była tylko „pretekstem” do rozpoczęcia strajku w sierpniu 1980, odgrywana przez nią rola była zdecydowanie większa. A jej historia dziewczyny, która do Gdańska przyjechała jako służąca i która dzięki pracy w socjalistycznej stoczni odnalazła sens i dumę, która była przodowniczką, przekraczała normy, by potem zacząć aktywnie występować przeciw bezdusznemu, jak się ostatecznie okazało, ale także zwyczajnie nieskutecznemu, systemowi, skupia w sobie jak w soczewce kawał historii Polski. Jeszcze lepiej, że to biografia, która pokazuje ją […]
Agnieszka Osiecka „Dzienniki. 1956-1958. 1970” pod redakcją Karoliny Felberg. Cena za twórczość.
Z pewnością jest to lektura dla bardzo wąskiej grupy ludzi. Tych zainteresowanych głęboko twórczością Agnieszki Osieckiej. Pewnie też dla tych jakoś z nią związanych? Dla mnie to ostatni z przeczytanych dzienników. Obejmuje lata 1956-1958 i rok 1970, w tym niewydaną autofikcję. Plus notatki i inne teksty. Sięgnęłam po niego tak późno (wydany w 2021 roku) tylko dlatego, że nie zauważyłam, że się pojawił. Poprzednie czytałam na bieżąco. Dlaczego? Bo cholernie mnie interesuje proces stawania się. W ogóle. A w szczególe właśnie Osieckiej. Artystki w męskim świecie. „Każdemu się wydaje, że jego pokolenie wydało ludzi niezwykłych, niezwykłe myśli i tęsknoty. Nawet […]
Biografia na którą zasługuje. „Osiecka. Rodzi się ptak” Karoliny Felberg.
To jest biografia na którą zasługuje Agnieszka Osiecka. Królowa braku sztampy. Już nie mogę się doczekać dyskusji na jej temat. Czy tak można? Karolina Felberg wychodzi bowiem z ram akademickich (choć jeśli chodzi o warsztat, wiedzę i odrobienie zadania co do źródeł, to ciężko byłoby komuś z nią konkurować) i pisze niejako w dialogu, opartym na niewątpliwej fascynacji, ale nie ograniczonym przez okulary uwielbienia. Podsuwa nam swoje tropy kojarzenia pewnych wątków (także ze współczesnością, choćby: politykę hejtowania w social mediach przyrównuje do niektórych zebrań ZMP; z ust mi to wyjęła). Wzorem samej poetki, próbuje zrozumieć człowieka w Osieckiej. Dogłębnie. Wgryza […]
Antyklerykałka. Zrzęda. Patriotka. „Dezorientacje. Biografia Marii Konopnickiej” autorstwa Grzebałkowskiej.
Po czterdziestce zaczęła nowe życie (można! Jeśli trzeba). Wyprowadziła się do Warszawy od męża, który nic, tylko robił długi oraz hulał. Ale się z nim nie rozwiodła. Do końca swoich dni musiała prosić go o zgodę na wydanie paszportu. Zabrała ze sobą do stolicy szóstkę dzieci. Usilnie walczyła o to, by wyprowadzić je na ludzi i jednocześnie zostawała uznaną poetką. Żeby pod koniec życia napisać „Rotę” i uczynić nazwisko Konopnicka symbolem. Gdy Grzebałkowska zabrała się za ten symbol poczuła dezorientacje. Nic tu się nie zgadzało. W Rocie Bóg. A tu antyklerykałka, która nie chrzciła swoich dzieci. Autentycznie jednak oburzona na […]
„Słonimski. Heretyk na ambonie” Joanny Kuciel-Frydryszak. Biografia nieoczywista.
Ale mnie ostatnio naszło na literaturę faktu! Nic dziwnego, w końcu wychodzą naprawdę ciekawe pozycje. Takie jak „Słonimski. Heretyk na ambonie” Joanny Kuciel-Frydryszak. Przyciągał mnie zarówno bohater, jak i autorka. Wprawdzie to wznowienie, które ma prawdopodobnie związek z ogromnym sukcesem „Chłopek” (mówiłam, że to będzie ważna pozycja?), ale ja nie miałam jeszcze okazji się z nim zetknąć. Słonimski przeciekawy. Wiecie na przykład, że (prawdopodobnie, tak twierdził i nie udało się znaleźć dowodów zaprzeczających tej tezie) nie miał matury? Albo, że studiował na ASP i szczerze przez jakiś czas pragnął zostać malarzem? Autorka pokazuje nam postać nietuzinkową, utalentowaną, ale nie rzeźbi […]
That’s my Boy! Monika Śliwińska „Książę. Biografia Tadeusza Boya-Żeleńskiego”.
Być może trzeba było napisać ponad pięćset stron, żeby nie zamknąć Boya w jakiejś sztampie. Że taki albo wręcz przeciwnie, owaki. Siłą Tadeusza Boya Żeleńskiego był bowiem programowy brak przynależności. Że wyklął go kler, wiemy chyba wszyscy. Endecja go nienawidziła. Socjaliści uważali, że skupia się na nie dość istotnych kwestiach(zajmują go „małe niedole życia małżeńskiego”). Mimo, że najbliżej mu było do sanacji, bez wahania potępił Brześć. Wielu osobom naraził się (zawsze) szczerymi recenzjami. Tuż przed wojną włóczono go po sądach. Nawet w jego sporze z Witkacym, moja niegdysiejszą fascynacją, po latach zdecydowanie biorę stronę Boya. Jego pełnego humoru, ale zawsze […]
Opowieść o wygranym powstaniu. „1989. Pozytywny mit”
Jak to jest napisane!Całkiem niespodziewanie okazało się, że to dla mnie najlepszy możliwy kurs pisania (a czytam od kilku lat wiele podręczników na ten temat). Tak właśnie należy opowiadać historie. Żeby potem ktoś czytał je z wypiekami na twarzy. Jak ja. Praca trojga autorów, Katarzyny Szyngiery, Marcina Napiórkowskiego i Mirosława Wlekły, wymyka się formom. Powstał z niej musical, który od razu stał się hitem, ale to co trzymamy w ręku jest czymś osobnym. Trochę nawiązuje do musicalu, bibliografię ma solidną niczym najlepszy reportaż, ale chyba przede wszystkim – jest po prostu porywającą opowieścią. Na faktach. Opowieścią, którą pozwala nam poczuć […]
„Wywiad z władzą”. Nieulękniona Fallaci w rozmowach z przywódcami.
To jest książka, w której Fallaci bywa zimną furią, bo wie (i widzi), że władza się wypacza. Bo zła władza zabiła jej ukochanego. To dzięki niej zaczynam rozumieć późniejszy sposób myślenia słynnej dziennikarki; islamofobiczny (który jest mi daleki, tak jak każda inna forma dyskryminacji i rasizmu), ale jednocześnie Fallaci jest zawsze (i tu również) przede wszystkim piewczynią demokracji i wolności. Obcy jest jej wszelki autorytaryzm. Pisze tak, że te wywiady są cenne niezależnie od wyznawanych poglądów. Nie wspominając już o tym, że nadal, po kilkudziesięciu latach od ich przeprowadzenia, są nieocenionym źródłem wiedzy. Nie tylko czysto historycznej, tej zakopanej w […]
Na pierwszym planie Zadrzyńska-Głowacka. „Głowaccy. Arka na Manhattanie”.
Przy wyborze tego typu pozycji osobiste zainteresowania grają ogromną rolę. A ja do tej pory nie potrafię się pogodzić z tym, że Głowacki nic już nie napisze, nie skomentuje. Sięgnęłam zatem po tytuł „Głowaccy. Arka na Manhattanie” przede wszystkim z sentymentu. Ostatecznie jednak dostałam przede wszystkim portret silnej, wrażliwej i uzdolnionej kobiety. Jestem kontenta. Ewa Zadrzyńska-Głowacka dedykuje tę książkę najlepszemu byłemu mężowi na świecie i owszem, ten się w niej nieustannie pojawia, ale tak naprawdę główną bohaterką jest ona sama. Siedzi w mieszkaniu na Manhattanie, w którym kiedyś mieszkali wspólnie, we trójkę z córką, Zuzią. Zamknięta w czasie pandemii przygląda […]
Prostymi słowami o globalnych procesach. „Koncern Autokracja” Anne Applebaum.
Nadzwyczajnie cenię tę umiejętność: gdy ktoś umie prostymi słowami opowiedzieć niezwykle skomplikowane procesy. Dojść do jakiejś syntezy, a tym samym wniosków, które można przełożyć na konkretne działania. Anne Applebaum znów to robi. Wyjaśnia nam o czym właściwie jest aktualna polityka światowa. To zderzenie demokratycznych państw i Koncernu Autokracja. Chodzi o swoisty konglomerat państw autokratycznych, które łączy nie ideologia (jak to było podczas zimnej wojny), ale przede wszystkim bezwzględne dążenie do tego, żeby uchronić prywatne majątki i władzę. W myśl zasady: raz zdobytej władzy nie oddamy nigdy (jeszcze by nas ktoś próbował rozliczyć z łamania prawa). Ta analiza wydaje mi się […]