„Siostry Blue” Coco Mellors. Idealna powieść na majówkę i wakacje; wciągająca, ale nie zostawia z niczym.
To była dla mnie idealna lektura na majówkę. Jeśli będziecie szukać czegoś na wakacje, to też moim zdaniem dobry pomysł, możecie sobie zapisać ten tytuł. Trzy siostry z Nowego Jorku rozrzucone po globie. Adwokatka w Londynie. Bokserka w Los Angeles. Modelka w Paryżu. Żałoba, którą próbują przepracować. W tle rodzinna historia, jakich wiele, zupełnie nieidealna, ale też jednak taka, która pozwoliła im iść do przodu. Ale która też sprawia, że się potykają. Coco Mellers kupuje mnie tym, jak dobrze rozgryza psychologicznie swoje postaci. Jak buduje je ze scen, z dialogów. Z interakcji z innymi. Czytam i od razu widzę gotowe, […]
Literacka uczta z antropologii codzienności. „Życie zewnętrzne” Annie Ernaux.
Kocham pisanie Ernaux.Fascynuje mnie każdy sposób, w jaki dobiera się do siebie (robiąc z tego uniwersalną opowieść). Cieleśnie w „Ciałach”. W czasie – w „Latach”. A teraz poprzez swoje interakcje ze światem. W tym tomie, który składa się z trzech części i zawiera ponad trzydzieści lat zapisków, pisarka jest antropolożką codzienności. Tej najzwyklejszej. Interesują ją stacje metra. Supermarkety. Napisy na murach. Kolejka do rzeźnika. Żebracy. Kłócąca się na oczach innych para. „Życie zewnętrzne”. Pozornie nieistotne, a w długim okresie czasu jakoś tam konstytutywne dla naszego „ja”. „Ludzie ze swoim życiem wchodzą we mnie jak w dziwkę” – pisze. Ma głęboką […]
Świetna pisarka, której ostatnia powieść zostawiła mnie skonfundowaną. Nina Lykke „Nie jesteśmy tu dla przyjemności”.
Sięgnęłam po nową powieść Niny Lykke nawet nie sprawdzając o czym będzie, bo naprawdę podobało mi się jej „Ostatnie stadium”. Zaczęłam od frustracji. No nie, aż jęknęłam, kolejny raz będzie o starzejącym się pisarzu, który ma na koncie Sławną Książkę, ale aktualnie mierzy się z niemocą twórczą? I o światku wydawniczym? Mam tego tematu po dziurki w nosie. A jednak, mimo, że jestem ostatnio marudna, nie przestałam czytać. Akcja toczyła się na tyle wartko, że się wciągnęłam. To było trochę irytujące, trochę zabawne. Podejrzewałam nadejście jakiejś poważnej wolty. Skończyło się to jednak zupełnie inaczej niż się spodziewałam. I jestem nieco […]
„Przypadek Rachel” Caroline O’Donoghue. Mądra, wciągająca i lekka w czytaniu powieść.
Zacznijmy od tego, że nic mi ostatnio nie pasowało. Jak ja bym poczytała Dolly Alderton, pomyślałam. Mądrą, błyskotliwą obyczajówkę. I natknęłam się na post Wydawnictwa Poznańskiego o tym, że Alderton i Caroline O’Donoghue się przyjaźnią. I że pewnie dlatego to pisanie jest sobie bliskie. Potem trafiłam jeszcze na sporo pozytywnych opinii o „Przypadku Rachel” O’Donoghue na bookstagramie. Sięgnęłam i to było to! Irlandia. Lata kryzysu finansowego. Rachel jest zmuszona do przyspieszonego dojrzewania. Jej rodzice, dentyści, mają kłopoty, musi sama opłacić sobie studia. Zaczyna pracę w księgarni. Poznaje tam najlepszego przyjaciela.Wynajmują razem mieszkanie. Ach! Ta intensywność przyjaźni w oparach taniego alkoholu […]
Powieść jak tytuł. „In memoriam” Alice Winn.
Ta powieść jest taka jak jej tytuł „In memoriam”. Zakrojona na wielkie wzruszenia. Od razu można ją sobie wyobrazić przeniesioną na ekran. W końcu ma opowiedzieć o I wojnie światowej. Zaczyna się kroniką poległych, którą czytają w elitarnej, angielskiej szkole z internatem jej główni bohaterowie, Henry Gaunt i Sidney Elwood. Najlepsi przyjaciele, których w gruncie rzeczy łączy coś więcej. W Anglii, magicznym kraju, o który im także przyjdzie walczyć i który nauczono ich kochać, istnieje w tym czasie prawny zakaz homoseksualizmu.Ma być melodramatycznie. I jest. Czyta się to wyjątkowo lekko (choć autorka nie szczęści nam drastycznych opisów z frontu, żeby […]
Wciągająca powieść o macierzyństwie. „Złodziejka matek” Magdaleny Genow.
Jak ona to dobrze opisała!Ten diabelnie mocny moment, w którym zostaje się matką i automatycznie to doświadczenie przecina się z byciem córką. To jednocześnie kotłownia hormonów, nowego otwarcia i przeszłości. Poprzednie pokolenia znów mocno dochodzą do głosu. Tu: nieobecna matka, która znikała z racji swoich problemów psychicznych i babcia, która była i wychowywała. Tęskniłam za bohaterką, która nie pracuje w kulturze, na uczelni albo jako dziennikarka (mam przesyt) i dostałam: sprzedawczynię kredytów. A wcześniej po prostu genialnie opisaną pracę hostessy. Do tego, na dokładkę, jest nieco autystyczny mąż informatyk. I wreszcie dzieciństwo nie przesłania „teraz” choć jest mocno obecne (bo […]
„Zapach mężczyzny” Agnety Pleijel. Jeśli chcecie zrozumieć kobietę, która walczyła o całe życie.
Czytajcie Agnetę Pleijel jeśli chcecie stanąć blisko kobiety w procesie stawania się i przeobrażania. Jeśli chcecie zrozumieć jej emocje. Jeśli interesuje Was, jak odnajdowała swoją drogę w świecie. Jak łatała rozumem z sercem. Naukę z duchem. Miłość z niezależnością. Matkę z ojcem. Siłę mitu z mocą nauki. Jeśli chcecie zrozumieć, że walczyła o całość. Całe życie. We wszystkich jego aspektach. Jeśli wiecie, że umiejętności ukazania swoich wrażliwych miejsc jest w istocie najważniejszym asem w rękawie dobrego, które może nas spotkać. Jeśli chcecie umieć niekiedy dopuścić łzy choć czasem Waszą pierwszą reakcją jest tylko zacisk szczęki. Jeśli nie szukacie pasteli, co […]
Głęboko intymne pisanie. „Wróżba. Wspomnienia dziewczynki” Agnety Pleijel.
Może nie są to książki specjalnie odkrywcze, czy przełomowe, ale zupełnie nie o to w tej literaturze chodzi. Sedno tkwi w głęboko intymnej atmosferze, jaką Pleijel udaje się stworzyć swoim pisaniem. To pozwala chłonąć je całą sobą, spotykać się z czyimś doświadczeniem, emocjami, przemyśleniami tak blisko jak to tylko możliwe. Dotykałam we „Wróżbie” życia małej dziewczynki, która niesie na sobie odpowiedzialność za kłótnie rodziców. A potem za porzuconą matkę. I ojca, który nie umie podjąć decyzji? Młodej kobiety, która wyrywa się na wolność, by tworzyć siebie, ale wciąż dźwiga bagaż. Najstarszej siostry. Dziewczyny. Kochanki. Przyjaciółki. To historia tworzona prostymi środkami, […]
„Na oślep”. Siri Hustvedt zawsze w formie, ale wolę ją dojrzalszą.
„Na oślep” to debiutancka powieść Siri Hustvedt. „4 3 2 1” to przedostatnia powieść Paula Austera (w marcu 2025 ukaże się ostatnia napisana tuż przed śmiercią) . Długo czytywałam Paula Austera, męża Hustvedt, zanim w ogóle dowiedziałam się o jej istnieniu. Austera, tak się złożyło, świat mi nachalnie podsuwał. To mniej więcej long story short jeśli chodzi o przyczyny powstania profilu https://www.instagram.com/kobiecasilawsparcia/ Jeśli nie przykładało się do tego należytej uwagi, świat praktycznie zawsze proponował, w ramach tak zwanej dobrej literatury, literaturę mężczyzn (dopiero sporo młodsze ode mnie osoby mają już pewnie inne doświadczenie). Austera raczej lubiłam, ale też nigdy nie […]
„Była żona” Ursuli Parrott jest błyskotliwa, ale posyłam ją na śmietnik historii.
Przyciągnęła mnie między innymi okładka tej książki.Sprawdziłam, że pochodzi z wydania „Ex-Wife” z 1930 roku. Pierwsze wydanie miało miejsce w 1929 roku i zdobyło ogromną popularność. Polecało „Byłą żonę” wiele osób, które cenię, a temat wydawał się ciekawy: kobieta świeżo po rozwodzie w Nowym Jorku sto lat temu. Ale z jakiegoś powodu nie udało mi się zaangażować w tę powieść. Styl jest bezsprzecznie błyskotliwy. Napisana jest z polotem, lekko, ironicznie, inteligentnie. Co doceniam. Świetnie oddane są obyczaje tamtego czasu (ale pijaństwo! Rozkwitające w blasku codzienności). Rozumiem jej niegdysiejszą popularność. Ale i tak książka na przemian irytowała mnie i smuciła. W […]