Moje czytanie

„Testament” Nina Wähä. Skandynawska rozbiórka historii rodzinnej.

„Testament” Nina Wähä. Skandynawska rozbiórka historii rodzinnej.

Gdy po raz pierwszy zaczęłam czytać tę powieść kilka miesięcy temu poczułam się przytłoczona tym złym, co ma nadejść i które od początku zapowiada autorka i odłożyłam ją, nie miałam na nią wtedy dość siły. Od razu jednak wiedziałam, że wrócę w stosownym momencie. Początek był mroczny, ale obiecujący. „Testament” to proza psychologiczna. O pochodzeniu. Historia wieloletniej rodziny mieszkającej na finlandzkiej wsi. Annie, główna bohaterka, wraca do domu z którego uciekła, kiedy tylko dorosła. Zbiera się „król szczurów”: matka, ojciec i dwanaścioro żyjących dzieci. Poznajemy kolejno każde z nich. To zebranie pulsuje niczym osobny, żywy ogranizm. Ma właściwą tylko dla […]

Więcej

Top 9 starszych tytułów przeczytanych przeze mnie w 2022 roku.

Top 9 starszych tytułów przeczytanych przeze mnie w 2022 roku.

W tym roku moją główną topkę przygotowałam już na początku grudnia. Ale wzięłam w niej pod uwagę tylko książki wydane w tym roku. Czytałam jednak sporo starszych pozycji. Szukając pisarek-klasyczek i nadrabiając własne braki w dziedzinie literatury kobiet przekopywałam się przez polecenia bookstagrama i znajdowałam olśnienia. Dlatego chciałam przygotować również swoją topkę złożoną ze starszych pozycji. Moja tegoroczna miłość, czyli Zeruya Shalev. Wybrałam jej najbardziej chyba popularną książkę (ten wybór w ogóle mnie nie dziwi): „Życie miłosne”. Gęstą psychologicznie i erotycznie. Oszałamiającą! Siri Husvedt „Lato bez mężczyzn”. Uwielbiam jej dygresyjny sposób pisania oraz talent do nieoczywistych bohaterek choć jednocześnie zdaje […]

Więcej

11 najlepszych książek wydanych i przeczytanych przeze mnie w 2022 roku.

11 najlepszych książek wydanych i przeczytanych przeze mnie w 2022 roku.

Dziś krótko i na temat. Przed Wami jedenaście tytułów wydanych w tym roku, które uznałam za najlepsze w minionym roku (spośród tych, które również w tym roku zostały wydane): „Córeczka” Tamary Dudy – za to, że potrafi poruszać najważniejsze tematy w formie powieści niemal przygodowej. Za godną najlepszych scen filmowych niepozorną, filigranową, a przecież jednocześnie stalową bohaterkę. „Oprzyj swoją samotność o moją” Klary Hveberg – za niezwykłą wrażliwość i wybitny intelekt, które pozwoliły zbudować powieść niczym fraktal; taką, w której małe fragmenty wyglądają w powiększeniu tak jak całość. „Chronologia wody” – za „język buntowniczki”, który wali czytelnika rzeczywistością na odlew. […]

Więcej

Maya Angelou „Wiem, dlaczego w klatce śpiewa ptak”. Literatura, która żłobi ślad.

Maya Angelou „Wiem, dlaczego w klatce śpiewa ptak”. Literatura, która żłobi ślad.

To moje drugie spotkanie z „Wiem, dlaczego w klatce śpiewa ptak”. Pierwsze było sama nie pamiętam kiedy, ale pewnie w okresie pożerania klasyki, czyli jakoś w liceum. Myślałam, że nic nie pamiętam. Ale to nieprawda. Dobre książki żłobią we mnie ślad. To nie jest ślad konkretnej fabuły, tę zdarza mi się zapominać wyjątkowo szybko. To ślad historii, co ma moc kształtowania. Wpływania na moją percepcję świata. Powieść „Wiem, dlaczego w klatce śpiewa ptak” opowiada o czarnej dziewczynce z amerykańskiego Południa i jej rodzinie. Niesie historię rasizmu, którym oddycha się jak powietrzem. Ale jest w niej jednocześnie ciepło i iskierka nadziei. Niegasnąca […]

Więcej

„Bliscy” Annie Ernaux.

„Bliscy” Annie Ernaux.

Czytałam „Lata” całą sobą. Głową, sercem i ciałem. Przeniknęły mnie. W wywiadzie dla Wysokich Obcasów przeprowadzonym przez Natalię Szostak* Annie Ernaux powiedziała: „Nie interesowało mnie napisanie typowej autobiografii. Pisałam w kontrze do egocentrycznych książek, których autorzy opowiadają swoje życie, traktując świat dookoła jak niewiele znaczącą scenografię. W „Latach” odwróciłam ten porządek. To zmieniający się świat, choć przepuszczony przez moje doświadczenie, znajduje się w centrum tej opowieści. W ten sposób mogłam pokazać, że świat jest nierozerwalną częścią mnie i każdego z nas. Opowieść o moim życiu jest nierozerwalnie związana z epoką, w której przyszłam na świat, dorastałam, zaczęłam samodzielne życie”. Udało […]

Więcej

„Dzienniki raka” Audre Lorde.

„Dzienniki raka” Audre Lorde.

Udawajmy, że nas nie ma. Nie psujmy innym ich dobrego samopoczucia. Poradźmy sobie ze swoim bólem i cierpieniem sami. W końcu przecież pewnie sami zasłużyliśmy na tego raka? Coś robiliśmy źle, dlatego to właśnie nas to spotkało. Audre Lorde przeciwstawia się temu podejściu. Wyciąga raka na światło dziennie i mówi: to nie moja wina, że zachorowałam. Może zamiast tego przyjrzyjmy się temu, co robimy z powietrzem? I z jedzeniem? Jak bardzo jako gatunek ludzki wpłynęliśmy na środowisko, w którym przyszło nam żyć? To tam tkwią przyczyny chorób cywilizacyjnych. Raka też. Padło na mnie, ale mogło też paść na ciebie. „Pomysł, […]

Więcej

Gotowi na zmianę? Bell Hooks.

Gotowi na zmianę? Bell Hooks.

Nikt jeszcze w tak rozbudowany, ale jednocześnie prosty sposób nie potrafił mi wyłożyć tego, co intuicyjnie wiem od zawsze: feminizm nie tylko nie jest przeciwko mężczyznom, ale i być nie może. Tu nie idzie o walkę o to, kto będzie dominował: my czy oni. Tu idzie o zmianę całego paradygmatu. O umiejętności przeżywania swojego życia w oparciu o dobre partnerskie relacje, w których nie zakładamy masek przynależnych naszej płci, a raczej dbamy o swoje integralne ja. „W relacji opartej na dominacji i przymusie nie ma miejsca na miłość” – pisze Bell Hooks w swojej książce „Gotowi na zmianę”. Truizm? No […]

Więcej

„W powietrzu”, czyli zdzieranie warstw uwewnętrznionej mizoginii.

„W powietrzu”, czyli zdzieranie warstw uwewnętrznionej mizoginii.

Zaczęłam czytanie „W powietrzu” Ingi Iwasiów z wysokiego C zachwytu, kończyłam nieco zmieszana. Zaczęłam się nawet mocno zastanawiać, co takiego budzi to moje zmieszanie. Czy czasem nie ogarnęła mnie samej jakaś nieuświadomiona mizoginia? Bo przecież rzucałam się na tę książkę łapczywie (co z tego, że wiele lat po jej wydaniu) właśnie dlatego, że w końcu ktoś napisał „odwróconą” historię. Odwróconą w stosunku do tego, do czego przywykliśmy. Don Juanką jest tu kobieta. Zdobywczyni mężczyzn i kobiet, która nie szuka długotrwałych związków, tylko seksualnego spełnienia. Jej wewnętrzne „tamagotchi” każe jej wciąż próbować w kolejnych łóżkach, w kolejnych konfiguracjach, kolejnych pozycjach i […]

Więcej

Krall i krallizmy.

Krall i krallizmy.

Język. Zwięzły, oszczędny, na temat. To pierwsza rzecz, która kojarzy mi się z dyskursem dotyczącym fenomenu Hanny Krall. Jak ona to robi? I jak najlepiej ją naśladować? Naśladowczyń i naśladowców – wiele i wielu. Od dawna o tym myślę i od dawna w jakiś sposób mnie to mentalnie uwiera, toczy we mnie wewnętrzną dyskusję. Pisanie Krall jest wspaniałe. Lecz czy nadal będzie wspaniale jeśli po prostu będziemy ją naśladować i się od niej uczyć? Czy cała rzecz w języku? Język może wiele. Język trzeba umieć okiełznać (bywa jak dzikie zwierzę). Język jednakże jest narzędziem. Nie celem. Celem są opowieści o […]

Więcej

Kobieta osobna, czyli Vivian Gornick.

Kobieta osobna, czyli Vivian Gornick.

Gornick to jedna z tych autorek, których pisanie mnie „bierze”, czyli mentalnie ze sobą unosi, wywołuje fizyczną reakcję przyjemności. Nie zawsze czuję z nią bliskość emocjonalną na zasadzie podobieństw. Jednocześnie jednak mimo wszystko jest mi pokrewna. Myślę, że dzieje się tak dzięki jej bezwzględnemu talentowi szczerości. Potyczki Gornick z samą sobą są niczym niezakłamane. A jednocześnie potrafi ona wysnuć z osobistej historii nie tylko jakąś tam, mniej lub bardziej interesującą, opowiastkę, ale opowieść, w której przejrzy się wiele kobiet. Jeśli bowiem obnaży się dostatecznie mocno ludzkie mechanizmy psychiczne zaczynają one być swego rodzaju metajęzykiem, który rozumie każdy. To właśnie robi […]

Więcej

Literatura nie jest na służbie. Tove Ditlevsen a sprawa polska.

Literatura nie jest na służbie. Tove Ditlevsen a sprawa polska.

Gdzie duńska pisarka z Kopenhagi a gdzie „sprawa polska”? Co też ci, kobieto, chodzi po głowie?, toż to porządny myślowy burdel; brzydko. Otóż ciąg moich myśli karmi się codziennością, a w ostatnich dniach pożywki dla mojego umysłu dostarczyły (między innymi) dwa z pozoru kompletnie ze sobą niezwiązane fakty. Jednym z nich była lektura trzeciej już z kolei książki Tove Ditlevsen „Moja żona nie tańczy”. Drugim wręczenie literackiej nagrody Nike poprzedzone przemową Adama Michnika, w której stało między innymi o tym, że czasy trudne, przełomowe; pojawił się tak dobrze mi znany klimat ratowania się literaturą (w tym roku stanęło na poezji, […]

Więcej

Fikcja prawdę ci powie. „Mleko i głód” Melissy Broder.

Fikcja prawdę ci powie. „Mleko i głód” Melissy Broder.

Kiedy ktoś zadaje mi pytanie typu: albo-albo przeważnie automatycznie włącza się we mnie przekora i mam ochotę odpowiedzieć: a dlaczego miałabym z czegoś rezygnować? To i to poproszę; pięknie dziękuję, kłaniam się, różnorodność w życiu to jest to. Morze czy góry? Dorzućcie jeszcze jeziora i będzie w porządku. Sama czy w grupie? Bez ludzi zdechnę, ale zbyt duża ich ilość coraz częściej odbija mi się czkawką, muszę mieć czas na słodkie (albo i nie) tète a tète z samą sobą, przecież kiedyś trzeba myśleć. Co lubisz czytać? Oczywiście, że i tu tak łatwo się nie określę, bo do czego mi taka […]

Więcej